OD MIŁOŚCI DO NIENAWIŚCI, CZYLI HITY I KITY 2018 ROKU

Hej, kochani! Od kilku dni żyjemy już rokiem 2019, ale pożegnać ostatecznie ten ubiegły jednak by wypadało. A ja robię to oczywiśc...





Hej, kochani! Od kilku dni żyjemy już rokiem 2019, ale pożegnać ostatecznie ten ubiegły jednak by wypadało. A ja robię to oczywiście wybierając najlepsze oraz najgorsze książki, jakie przeczytałam w ciągu tych 365 dni. Postanowiłam stworzyć jeden duży post z hitami oraz kitami jednocześnie – mam nadzieję, że nie wyjdzie za długi i że nie rozpiszę się za bardzo. Muszę też zaznaczyć, że nie są to rankingi, lecz listy – uporządkowanie poszczególnych pozycji nie ma znaczenia, nie są ułożone od najlepszej do najgorszej, tylko całkowicie losowo. Poza tym, jeśli zdecydujecie się wejść w któryś z linków do osobnych recenzji książek, możecie odkryć, że w niektórych przypadkach zmieniłam ich ocenę. Często zdarza mi się, że po pewnym czasie moje postrzeganie danej pozycji się zmienia, ale stwierdziłam, że będę trzymać się tych najbardziej aktualnych opinii. Dodatkowo chciałam zawrzeć tu też odrobinę statystyk, żeby było ładnie i porządnie. To co, gotowi? :) 

w 2018 roku przeczytałam: 101 książek
miały one w sumie: 38 815 stron
czyli jedna książka miała średnio: 384 strony
a ja czytałam średnio: 106 stron na dzień
najkrótszą książką były: Obiecanki Agnieszki Świętek
najdłuższą książką był: Harry Potter i Zakon Feniksa J.K. Rowling
średnia ocena, jaką przyznałam książce (od 1 do 10 gwiazdek) to: 6,68 gwiazdki
udało mi się opublikować 88 postów, z czego największą popularnością cieszyły się:
1. DZIEŃ OSTATNICH SZANS, CZYLI GRUŹLICA, HARRY POTTER I POSZUKIWANIESZCZĘŚCIA
2. OD MIŁOŚCI DO NIENAWIŚCI, CZYLI HITY I KITY 2017 ROKU
3. HISTORIA PEWNEJ DZIEWCZYNY, CZYLI BEZ OGRÓDEK O LUDZIACH I ŻYCIU



Porównując rok 2018 z poprzednim, doskonale widzę tendencję zniżkową, ponieważ wszystkie liczby, które podałam powyżej, są mniejsze. Jednak nie ma się co dziwić – nie mam już tyle wolnego czasu, co rok temu, i nie zapowiada się, żebym w przyszłych miesiącach miała go mieć. W końcu rok 2019 oznacza rozpoczęcie klasy maturalnej… Ale jestem z siebie zadowolona, żeby nie było. Udało się zaliczyć wyzwanie czytelnicze: przeczytanie 100 książek w ciągu roku ;)





★★★★★★★★☆



Jak może wiecie (lub nie), rzadko wzruszam się przy czytaniu. Mogłabym na palcach jednej ręki zliczyć książki, którym udało się wycisnąć ze mnie łzy, jednak przy Promyczku zmieniłam się w żywą fontannę i przez długi czas po skończeniu lektury nie mogłam się uspokoić. Nie jest to historia idealna, lecz dla mnie najważniejszym czynnikiem były emocje, jakie wzbudzała. Losy bohaterów toczą się w takim kierunku, że nie sposób przejść obok nich obojętnie i nie przywiązać się do nich choć trochę. Ta książka porusza serca – także te najtwardsze.





★★★★★★★★☆



Ta powieść to zaskakujące połączenie Alicji w Krainie Czarów z filmami Tima Burtona. Będzie idealna dla tych z Was, którzy lubią dać się ponieść wyobraźni. Mamy tu ekscentryczną bohaterkę; absolutnie fantastyczną, mroczną wersję Krainy Czarów, w której wszystko może się wydarzyć; zaskakujący tok akcji, nie mający nic wspólnego z utartymi schematami i łatwymi rozwiązaniami… Po prostu magia! To jedna z tych książek, których wad zupełnie się nie zauważa.





★★★★★★★★☆

Fandom jest chyba najbardziej intrygującą książką, jeśli chodzi o fabułę, jaką czytałam w 2018 roku. Do tego zdaje się być wymarzonym scenariuszem dla wszystkich czytelników, którzy kiedykolwiek szaleli na punkcie jakiegoś uniwersum książkowego – w Fandomie bohaterowie dziwnym trafem przenoszą się bowiem do świata swojej ulubionej powieści. Od tej książki niesamowicie trudno się oderwać, ponieważ historia w niej zawarta jest wyjątkowo absorbująca, a dodatkowo autorce udało się stworzyć złożony, pełen szczegółów scenariusz, który na końcu układa się w jedną, kompletną całość. Brawo!





★★★★★★★★☆

Czytając tę książkę, czułam się, jakby była napisana specjalnie dla mnie – znajdowały się w niej dokładnie takie motywy, tak złożeni bohaterowie, tak zawiła rzeczywistość i piękny język, jak bym sobie życzyła. Szczególnie oczarował mnie styl pisania autorki, która popisała się doskonałym kunsztem. Rzadko kiedy spotyka się tak przemyślany, dopracowany i estetyczny dobór słów w młodzieżówkach. Jestem pewna, że tą powieść przeczytam kiedyś ponownie, bo czuję, że jest w niej jeszcze wiele do odkrycia.


★★★★★★★★☆

Tak, jak przy czytaniu tej książki, to nie ubawiłam się chyba nigdy. Jest to przezabawna, ale niegłupia historia, w której figuruje inteligentny, idealnie wyważony humor. Zachwyciła mnie niezwykle złożonymi bohaterami oraz akcją, która, dzięki licznym tajemnicom i intrygom, wciąga od samego początku. Ta powieść wywołała u mnie ‘fangirling mode’, w którym ekscytowałam się i chichotałam jak mała dziewczynka. Wciąż ogromnie żałuję, że kolejne tomy tej serii nie zostały wydane w Polsce… to ogromna strata.





★★★★★★★★☆

Zdaje się, że tę książkę widzieli już prawie wszyscy, a jeśli nie mieli okazji jej czytać, pewnie obejrzeli film. Ale w mojej opinii jest to popularność zupełnie zasłużona – chyba żadnej powieści w ubiegłym roku nie przeczytałam w takim tempie, jak Do wszystkich chłopców, których kochałam. To było wręcz jednorazowe posiedzenie, w czasie którego pochłonęłam tę uroczą opowieść. Znajdziemy tu fantastycznie wykreowane bohaterki, z którymi można się utożsamiać, oraz niezwykle interesującą fabułę. Czego chcieć więcej?





★★★★★★★★☆

Jako wierna fanka serii o Harrym Potterze nie mogłam nie pokochać Nevermoor. Choć teoretycznie jest to książka dla dzieci, ja czułam się w niej jak niebie. Świat stworzony przez Jessicę Townsend jest tym, w którym chciałabym żyć. Do tego dodajmy inteligentny humor, fantastycznych bohaterów i pełen magii klimat. Już niedługo ukaże się drugi tom tej serii, a ja będę pierwszą osobą w księgarni, która będzie chciała go kupić. Przysięgam!





★★★★★★★☆☆

Nigdy bym nie uwierzyła, gdyby ktoś mi powiedział, że lektura szkolna trafi na moją listę najlepszych książek roku, a jednak. Spodziewałam się, że czytając tę książkę będę cierpiała co najmniej tak jak Werter, a każda strona będzie męką – to już takie moje przyzwyczajenie, że od lektur oczekuję najgorszego. Ku mojemu zdziwieniu, książka Goethego poruszyła mnie do głębi, a w głównym bohaterze tego utworu znalazłam cząstkę siebie. Wiem już, że na pewno przed maturą będę chciała przeczytać już ponownie i nie będzie to tylko przykry obowiązek.

 




★★★☆☆☆☆☆☆

O ile pierwszy tom tej serii autorstwa Colleen Hoover mnie zauroczył, trzeci był zupełnie, ale to wcale niepotrzebny. Ludzie mówią, że wszelkiego rodzaju nowelki/dodatki do serii są zbędne – nie czytali w takim razie This Girl, która jest… odtworzeniem wydarzeń z pierwszej części trylogii z perspektywy innego bohatera. Nawet część dialogów jest kropka w kropkę taka sama. Całkowita strata papieru i pieniędzy.





★★☆☆☆☆☆☆☆

Choć bardzo krótka, bo licząca ledwo ponad 100 stron, ta książka okazała się bardzo męcząca. Jest to historia osobista autorki, która zmagała się z zaburzeniami odżywiania. Jako że w pewien sposób jest to temat mi bliski, byłam bardzo ciekawa, jak Wiara, nadzieja, miłość będzie wyglądać. Nie spodziewałam się jednak tak słabej książki – skupiającej się na wątku romantycznym (wyjątkowo płytkim, dodajmy) i ze strony na stronę coraz bardziej odchodzącej od prawdziwego problemu. Mogła być to przejmująca opowieść o zmaganiu się z samym sobą, a stała się dłużącym się wywodem na tematy miłosne.


★★☆☆☆☆☆☆☆

Miało być tak pięknie… a wyszło bardzo słabo. Zachęcająca wydawała się forma i tematyka – wiersze o uzależnieniu? Brzmi świetnie! Gdyby tylko nie okazało się, jest to zwyczajna, bardzo przeciętna młodzieżówka, której tekst został sformatowany tak, aby przypominał utwór liryczny. Dodatkowo ciężko było mi zrozumieć główną bohaterkę, której charakter i usposobienie były zupełnie inne niż moje. Ogromne rozczarowanie.

<RECENZJA>




★☆☆☆☆☆☆☆☆

Ta książka jest moim zdecydowanym faworytem, jeśli chodzi o tytuł bubla roku. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak coś takiego mogło zostać wydane, i nie przekonuje mnie w tej powieści absolutnie nic. Fatalna językowo i stylistycznie, jeszcze gorsza, jeśli chodzi o kreację bohaterów… Napełniała mnie niegasnącą irytacją i niedowierzaniem w to, co czytam. Pod względem głupoty, braku logiki i sensu Royal przebija wszystkie znane mi książki.





★★★☆☆☆☆☆☆

Tej książki nie określiłabym jako „złej”, jednak mocno mnie zawiodła. Trzymałam ją na swojej półce od ponad roku, od momentu, gdy zakochałam się w pięknej oprawie książki i zdecydowałam się ją kupić, mimo że historia sama w sobie nie przypomina tych, jakie czytam najczęściej. Prawda jest taka, że Królowa Tearlingu wynudziła mnie za wszystkie czasy. I to jest największy problem, ponieważ sama fabuła i bohaterowie byli naprawdę w porządku, nie można więc powiedzieć, że brakowało podstaw do stworzenia dobrej książki. Zabrakło jednak tego „czegoś”, co by mnie porwało i nie pozwoliło się oderwać od lektury.




★★☆☆☆☆☆☆☆

Skrzywdzona była doskonałym przykładem na to, jak książka NIE powinna wyglądać. Natasha Preston zawodowo zdradzała przed czytelnikiem wszystkie sekrety powieści, kładąc rozwiązania przed nim na tacy. Znajdziemy tu również całą plejadę irytujących bohaterów wśród braku spójności i logiki. Już samo główne założenie tej książki, czyli utrata pamięci przez główną bohaterkę, jest niesamowicie wybrakowane i naciągane. Na samo wspomnienie o Skrzywdzonej czuję, jak poziom mojego zdenerwowania wzrasta. Nie polecam nikomu.





★★★☆☆☆☆☆☆

Jako że Danielle Steel to bardzo znana pisarka powieści obyczajowych, oczekiwałam od jej książki przynajmniej tego, aby była na jakimś zadowalającym poziomie. Niestety, okazała się boleśnie nijaka i pozbawiona emocji. Pomyślałabym również, że Steel powinna zadziwić mnie swoim warsztatem pisarskim, jednak jej styl pozostawiał wiele do życzenia. Powtarzanie po kilka razy tych samych informacji, jakby czytelnik nie był w stanie zrozumieć za pierwszym razem, też nie sprawiło, że zapałałam do niej sympatią.





★★☆☆☆☆☆☆☆

Miało to być pierwsze spotkanie z twórczością Rebekki Donovan, po którym będę chciała przeczytać jej sławną serię Oddechy, jednak efekt był odwrotny – nie zamierzam zbliżać się do niczego, co wyszło spod pióra tej pani. Gdyby kreowanie koszmarnych bohaterów było dyscypliną sportową, Donovan byłaby bezkonkurencyjna. Podobnie dała niezły popis tworzenia żenujących, maksymalnie płytkich dialogów, które bezustannie wprawiały mnie w zażenowanie. Powiedzieć, że to książka nieudana, to jak nie powiedzieć nic.





★★★☆☆☆☆☆☆

Po tak wyśmienitym pierwszym tomie serii, jakim byli Naznaczeni śmiercią, spodziewałam się czegoś dużo, dużo lepszego, na podobnym poziomie. Spętani przeznaczeniem okazali się jednak śmiertelnie nudni, a czytanie ich ciągnęło się jak krew z nosa. Wszystko to, co oczarowało mnie w pierwszej części, tutaj występowało w formie przyduszonej lub też nie pojawiało się wcale. Wielka szkoda, tym bardziej, że początek był tak dobry.

Czytaliście którąś z książek, o których wspomniałam? Umieścilibyście ją na tej samej liście, co ja, czy macie o niej inne zdanie? Jakie książki okazały się Waszymi najlepszymi i najgorszymi w 2018 roku? :)

You Might Also Like

18 komentarze

  1. "Cierpienia młodego Wertera" miło wspominam, tak samo "Promyczka", aczkolwiek nie skradł mojego serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się, że "Promyczek" mnie tak poruszy, a jednak ;)

      Usuń
  2. Czytałam tylko Promyczka, którego uwielbiam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. "To skomplikowane.Julie" i "Do wszystkich chłopców, których kochałam" to też moje hity 2018 <3 Dalsze części tej pierwszej nie zostały wydane, ale czytałam w oryginale nowelkę z perspektywy Matta- toż to cudeńko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba sama również pokuszę się wkrótce o przeczytanie jej w oryginale, bo tłumaczenia chyba się nie doczekamy... A nie mogę zapomnieć o tej serii, tak była świetna :)

      Usuń
  4. Promyczek mi się nie podobał. Dla mnie to była jedna z najgorszych książek jakie przeczytałam w 2016 roku. Zgadzam się jednak co do Królowej Tearlingu - chyba z 3 tygodnie czytałam tą książkę taka była nudna. Gratuluję wyników :)
    Pozdrawiam.
    https://life-ishappiness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że "Promyczka" albo się kocha, albo nienawidzi ;) A "Królowa Tearlingu" baardzo się dłużyła...

      Usuń
  5. U mnie ten rok zakończył się jeśli się nie mylę 64 książkami. Z tych, które dzisiaj wymieniłaś czytałam chyba tylko "Promyczka", który mi się podobał, ale nie pokochałam go aż tak bardzo.
    xoxo
    L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładny wynik! Twoją opinię o "Promyczku" już znam ;)

      Usuń
  6. Z wymienionych tytułów czytałam tylko 'Spętanych przeznaczeniem' i też miłością nie zapałałam do tej historii. Poza tym kilka pozycji z hitów mam w swoich planach, szczególnie 'Promyczek', 'Alyssa i czary' oraz 'Neverworld wake'. Mam nadzieję, że i moje serce skradną. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne pożegnanie - podsumowanie roku 2018. "Promyczka" faktycznie albo się kocha, albo nienawidzi i właśnie przez to, boję się sięgnąć po tę książkę...

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaryzykuj! Jeśli ją pokochasz, to całym sercem! ;)

      Usuń
  8. Widzę, że nie ja jedna po pewnym czasie zmieniam oceny, bo inaczej patrzę na książki :) Czas odgrywa tutaj naprawdę kluczową rolę i to jest najgorsze, że jak trzeba dać ocenę na już to ciężko trafić w taką, którą za te kilka miesięcy będzie się dalej w takim samym stopniu utrzymywać.

    ,,Promyczka" jak już wiesz umieściłam na liście najgorszych, ale mam wrażenie, że jakbym przeczytała ją zaraz po premierze to odebrałabym ją lepiej, od tamtego czasu dość mocno się zmieniłam... :) Z wyborem ,,Do wszystkich chłopców..." zgadzam się i już nie mogę się doczekać lutego i drugiej części! <3 Zgadzam się co do ,,This girl" ja co prawda trylogię czytałam cztery lata temu, ale doskonale pamiętam, że ta część była okropna, niepotrzebna i w ogóle nie powinna była powstać xD. ,,Royal" chcę przeczytać, ale jest to raczej akt głupoty, bo jestem ciekawa co tak wielu osobom się w niej nie podoba i ważniejsze, czy mi też się nie spodoba czy jednak będę tym dziwnym ufo, któremu się spodoba. ,,Gdybym wiedziała" na pewno będę omijać szerokim łukiem, bo czytałam ,,Co jeśli" tej samej autorki, które może i z opisu nie było najgorsze, ale to co było w środku to porażka xDD

    P.S. Bardzo czekałam na ten post <3 Przyjemnie się go czytało!

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, kochana!
      Ja właśnie sięgnęłam po "Royal" z czystej ciekawości, żeby sprawdzić, czy naprawdę jest to tak zła, jak mówią... i faktycznie była ;D Ale jeśli zdecydujesz się ją przeczytać, będę pierwszą osobą, która będzie czekała na recenzję ;)

      Usuń
  9. "Promyczek" - cudeńko! Mimo że część druga i trzecia to new adultowe przeciętniaki, to "Promyczek" naprawdę był wyjątkowy <3
    "To skomplikowane. Julie" - cholera, też ubolewam, że nie wydano dalszych części :/ Nie rozumiem też tak małego zainteresowania tą książką wśród czytelników - choć może jest to związane ze szpetną okładką...
    "Spętani przeznaczeniem" - moją opinię już znasz, ale powiem raz jeszcze - koszmarek! :D

    Pozdrawiam ciepło,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do "To skomplikowane. Julie", chyba poważnie rozważę kupno kolejnego tomu (choć to chyba był tom 1.5?) w oryginale - nie mogę sobie odpuścić tej serii, taka była wyjątkowa ;)

      Usuń