SMERFOWY TAG KSIĄŻKOWY



Hej, kochani! Jakiś czas temu
Patrycja z bloga
Szelest Stron nominowała mnie do strasznie ciekawego i całkiem zabawnego tagu, który dzisiaj chciałabym zrobić. W końcu kto w dzieciństwie nie oglądał Smerfów? :) Nie przedłużając, zapraszam!

PS. Jeśli o danej książce pisałam osobny post, dodam Wam link do niego :)




Jeśli chodzi o mądrych bohaterów przywódców, to w Królach Dary znajdzie się nawet kilku. Czy wszyscy są mądrzy i podejmują słuszne decyzje, to już kwestia sporna, ale zarówno wielkoduszny Kuni Garu, jak i nieustraszony Mata Zyndu kojarzą mi się z ludźmi, którzy bez zastanowienia stają na czele swoich wojsk, kiedy ich terytorium zagraża niebezpieczeństwo. <recenzja Królów Dary>





Chociaż sama powieść Tysiąc pocałunków jakoś specjalnie mnie nie porwała, to na wielkie brawa zasługuje przecudowna postać Poppy. Ta dziewczyna na każdym kroku zadziwiała mnie swoją wiarą i dobrocią, które paradoksalnie w trudnej sytuacji, w jakiej się znalazła, stały się jeszcze większe. Poppy była tak pełną życia i optymizmu bohaterką, że nie dało się jej nie pokochać!






O dziwo nad tą kategorią nie musiałam zastanawiać się wcale. Od razy na myśl przyszedł mi bohater trylogii Legenda Marie Lu - Day, który w mojej głowie jest nieuchwytnym, niedoścignionym cieniem, zdolnym do wyjścia z najgorszej opresji. Nie potrafię zliczyć sytuacji, w których wymykał się próbującym schwytać go służbom.
<recenzja Rebelianta>


Na myśl od razu przyszła mi Nikita - bohaterka serii książek Agaty Jadowskiej, której pierwszy tom to Dziewczyna z Dzielnicy Cudów. Nikita to twarda babka, gotowa uciszyć każdego, kto staje jej na drodze. Osobiście uwielbiam też fakt, że pomimo swojego wojowniczego charakteru, Nikicie nie brakowało też wrażliwości.
<recenzja Dziewczyny z Dzielnicy Cudów>


Motyw muzyki jest głównym wątkiem powieści Play Javiera Ruescasa, którą wspaniale wspominam i która pozwoliła mi cofnąć się w czasie o kilka lat, kiedy nałogowo oglądałam filmy-musicale disneyowskie. Główny bohater książki, Aaron, jest początkującym muzykiem, który przy pomocy swojego starszego brata Leo wplątuje się w... międzynarodową sławę.
<recenzja Play>


Oczywiście nie jest tak, że WSZYSCY zachwalają Króla Kruków, ale jakiś czas temu naprawdę ogromna część blogosfery była zachwycona tą książką. Ja, chcąc sprawdzić, o co tyle szumu, również po nią sięgnęłam i spotkało mnie ogromne rozczarowanie. Nuda, nuda i na dodatek brak logiki.
<recenzja Króla Kruków>


Miałam zamiar napisać osobny post o całej serii Endgame, a w tym o Regułach Gry, ale do tej pory nie zdążyłam go przygotować... W każdym razie podczas gdy pierwszy tom był całkiem dobry, a drugi okazał się fantastyczny, trzeci był totalną katastrofą. Być może to, że zasypiałam przy tej książce, było spowodowane tym, że w tamtym czasie ostro przygotowywałam się do egzaminów, ale mimo wszystko była to książka tak nudna i tak bez sensu, że aż się robi przykro widząc, że jest to zakończenie serii, która miała tak duży potencjał.


Złodziejka książek oczywiście może pochwalić się jeszcze piękniejszym wnętrzem niż okładką, ale jej wersja niefilmowa, właśnie ta, która przedstawia Liesel i śmierć, jest jedną z moich ulubionych okładek wszechczasów. Niezwykle minimalistyczna i prosta, ale trafiająca do serca. (Historia opowiedziana w tej książce jest równie piękna i wzruszająca, jeśli jej jeszcze nie czytaliście, to zróbcie to natychmiast!)


Jest mi strasznie przykro, że ta książka jest tak mało znana w polskiej blogosferze, a przynajmniej niewiele się o niej mówi. Ja osobiście ją uwielbiam - Geek Girl to lekka, przezabawna opowieść o Harriet, nieuleczalnej kujące, która dzięki dziwnemu zbiegowi okoliczności dostaje szansę na karierę modelki. Przy tej książce dosłownie płakałam ze śmiechu! Kocham!


NIGDY nie jem przy książkach, bo nie potrafię podzielić uwagi pomiędzy te dwie rzeczy, poza tym jestem trochę pedantyczna, jeśli chodzi o wygląd książek, więc bałabym się ją zabrudzić... Musiałam jednak wybrać coś do tej kategorii i przypomniałam sobie, że kiedy czytałam Mechanicznego tak bardzo chciałam już skończyć tę powieść (nie w pozytywnym sensie), że zabierałam ją ze sobą, kiedy szłam jeść kolację.
<recenzja Mechanicznego>



Ciężko było mi tu cokolwiek wybrać, ale zdecydowałam się na klasykę, czyli Harry'ego Pottera. Kiedy czytałam trzeci raz całą serię na początku tego roku, w pewien sposób cofnęłam się w czasie. Szczególnie podczas tych pierwszych części, kiedy Harry dopiero poznaje magię, a Czarny Pan dopiero rośnie w siłę. Ta książka przypomniała mi moje dzieciństwo, kiedy pochłaniałam tę serię z tak samo wielkim zainteresowaniem, jak teraz. Niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają... :)

Na koniec pora na nominacje. Zapraszam do wykonania TAGu każdego, kto ma taką ochotę, ale szczególnie dziewczyny:
- Martę z bloga My Love Are Books
- Ewę z bloga Eva In Bookland
- Patrycję z bloga Book Prisoner
- Paulinę z bloga Półka Na Książki
- Olę z bloga Złodziejka Zapisanych Stron
- Laurę z bloga Słowotok Laury
Mam nadzieję, że TAG Wam się podobał. Miłego dnia! :)
_________________________
Zapraszam także na:

FACEBOOK: Books of Souls
INSTAGRAM: books.of.souls



Share:

0 komentarze