DZIEWCZYNA Z DZIELNICY CUDÓW - ANETA JADOWSKA - RECENZJA #53



Tytuł:
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów
Autor: Aneta Jadowska
Data premiery: 14 września 2016
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 314

PIERWSZE ZDANIE:



OPIS:
Nikita to tylko jedno z jej imion. Sama nie do końca pamięta, jak brzmi to prawdziwe. Jest jednym z Cieni w Zakonie i jest jedną z osób, do których trzeba się zwrócić, kiedy chce się szybko kogoś pozbyć. W jej żyłach płynie krew zabójczyni oraz szaleńca, ale sama robi wszystko, aby mieć z rodzicami jak najmniej wspólnego.

Kiedy jedna z piosenkarek znanego klubu Pozytywka znika bez śladu, okazuje się, że Nikita jest związana z tą sprawą bardziej niż by chciała. Zaginięcie dziewczyny może być tylko przykrywką większego planu, mającego na celu dotarcie do kogoś, kto ma dla Nikity wielkie znaczenie. Do tego wszystko dzieje się w Dzielnicy Cudów - miejscu, dla którego upływający czas zatrzymał się w latach 30. XX wieku.

Nikicie towarzyszy Robin - partner, którego nigdy sobie nie życzyła. Tym razem może okazać się wyjątkowo pomocny. Tylko czy można mu zaufać?



OPINIA:
Nieczęsto sięgam po powieści polskich autorów. A jeśli już mi się to zdarza, to robię to z pewną obawą, jakby książki naszych rodzimych pisarzy miały być w jakiś sposób gorsze. Dziewczyna z Dzielnicy Cudów od początku miała w sobie jednak coś, co mówiło mi, że nie będzie to kolejna ginąca w tłumie obyczajówka i że powinnam dać jej szansę. Kobieca intuicja w tym przypadku doskonale się sprawdziła.

Aneta Jadowska stworzyła całkowicie nietuzinkowy świat i jest to tylko jeden z wielu elementów, który wyróżnia jej powieść spośród innych w jej gatunku. Autorka wykazała się ogromną pomysłowością i dbałością o szczegóły, kreując miasta alternatywne takie jak Wars i Sawa oraz Dzielnicę Cudów, która pozwala zarówno bohaterom książki, jak i czytelnikowi, na namiastkę podróży w czasie. Jak niezwykłe musi być przeniesienie się w miniony wiek, tylko dzięki przekroczeniu magicznej granicy! Jednak nie wszystko w tym świecie przedstawia się kolorowo, a, prawdę mówiąc, nic nie jest tam przyjazne i bezpieczne. Na każdym rogu czają się złowrogie stworzenia gotowe rozszarpać gardło każdemu, kto tylko odważy się wyjść na ulicę.



Dziewczyna z Dzielnicy Cudów jest jak dobry film akcji - trochę jak Tomb Raider umieszczony w realiach fantastyki. Książka nie jest zbyt długa i nie zawraca czytelnikowi głowy przydługimi, niepotrzebnymi fragmentami. Akcja toczy się od pierwszego zdania aż do ostatniej strony. Muszę przyznać, że mimo tego, że miałam co do tej powieści same dobre przeczucia, to Aneta Jadowska zaskoczyła mnie stworzonym przez siebie światem i doskonale wykreowanymi bohaterami. Dostałam coś lepszego niż oczekiwałam i bardzo mnie to cieszy.

Jedynym mankamentem, jaki potrafię wymienić, jest dosyć niejasne przechodzenie z opisywanych wspomnień do rzeczywistego czasu akcji utworu. Czasami zwyczajnie gubiłam się w tym, czy wciąż czytam retrospekcję, czy już nie.

Końcówka powieści sprawiła, że byłam jednocześnie rozbawiona, zaskoczona i totalnie podekscytowana na myśl o kolejnym tomie, który swoją premierę ma jeszcze w tym miesiącu. Zacieram łapki, snując różne teorie o tym, co też może przytrafić się Nikicie tym razem.

Jest jeszcze jedna rzecz, która jest naprawdę OGROMNYM plusem tej powieści i zasługiwałaby nawet na osobny post - jest to wydanie książki. Tekst przepleciony jest przepięknymi rysunkami Magdaleny Babińskiej, które w niezwykły sposób łączą się z akcją powieści i dodają niesamowitego klimatu. Jeśli Dziewczyna z Dzielnicy Cudów okazałaby się totalnym gniotem (co na szczęście się nie stało), byłabym gotowa kupić ją tylko ze względu na te ilustracje!



BOHATEROWIE:
Brawa należą się Anecie Jadowskiej za stworzonych od deski do deski bohaterów. Nikita, ciężko doświadczona przez los, bywa brutalna i bezpośrednia. Nigdy nie owija w bawełnę i nie bawi się w zbędne gierki. W głębi jest jednak wrażliwą kobietą, niezwykle lojalną i zdolną do poświęceń. Pośród całego okrucieństwa, jakie przewija się w tej książce, Robin jest takim promyczkiem, dzięki któremu uśmiech sam pojawia się na twarzy. Jest prostolinijny i nieokryty fałszem, tak, jakby cała otaczająca go brutalność wcale go nie dotyczyła. Jednocześnie we wszystkim, co robi daje się wyczuć bystrość i spostrzegawczość.

Relacja Nikity i Robina jest niezwykle intrygująca. Co może wydawać się niezwykłe, nie ma między nimi miłości. Jest za to lojalność i zaufanie - prawdziwe partnerstwo, które w kolejnym tomie być może przerodzi się w szczerą przyjaźń. Mam na to wielką nadzieję.

PODSUMOWANIE:
Z całego serca polecam Wam Dziewczynę z Dzielnicy Cudów. Jest to fantastyka na naprawdę dobrym poziomie, przy której można się świetnie bawić. Znajdziecie tam mnóstwo akcji, fantastyczną przestrzeń i doskonale zgranych bohaterów, którzy są tak świetnie wykreowani, że zdają się żyć własnym życiem. Jeśli obawiacie się polskich książek, powieść Anety Jadowskiej jest idealna, żeby pokonać te uprzedzenia. :)



Za możliwość lektury gorąco dziękuję wydawnictwu SQN!


____________________________
Zapraszam także na:

FACEBOOK: Books of Souls
INSTAGRAM: books.of.souls


Share:

14 komentarze

  1. Uwielbiam, gdy w książkach są ilustrację :D
    Tę powieść mam w swoim czytniku i zapewne wkrótce ją przeczytam. Trochę się boję wspomnianych przez Ciebie retrospekcji, bo zazwyczaj za nimi nie sprzedam, tym bardziej jak wywołują chaos, ale cała reszta bardzo mnie przekonuję :) Zapowiada się ciekawa książka.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę niedługo po premierze i bardzo miło ją wspominam :)
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fotografie są tutaj fantastyczne, a sama książka zyskała u mnie spore pozytywne oczywiście wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. NIedawno przeczytałam tę książkę i mogę się jedynie zgodzić co do ilustracji, które skradły moje serducho. Sama powieść bardzo mnie zawiodła, a szkoda, ponieważ oczekiwałam czegoś ciekawszego :(

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/02/byl-sobie-pies.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również nie często sięgam po książki polskich autorów. Niestety, odbiegają nieco od książek zagranicznych autorów pod różnymi względami. Jeżeli chodzi o tę powieść to słyszałam o niej wiele pozytywnych recenzji, m.in. u Anity z Book Reviews. Nie przekonała mnie ona tak, jakbym się tego spodziewała. Myślę, że po Twojej recenzji dam szansę "Dziewczynie z dzielnicy cudów". Nie wiem, kiedy uda mi się sięgnąć po powieść, ale kiedyś ją przeczytam :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka jak dla mnie była dosyć średnia. Ale przynajmniej ilustracje cieszyły moje oczy :)
    Pozdrawiam,
    Zagubiona w słowach

    OdpowiedzUsuń
  7. O ile lubie niemal wszystkie okładki SQN tak do tej nie mogę się przekonać. Nie przekonuje mnie też treść mimo wszystkich pozytywnych opinii. Rysunki jednak są bardzo ładne, a to cenie w książkach :) Pozdrawiam!

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" może nie jest wybitna, ale jest świetną powieścią rozrywkową i czytałam ją z przyjemnością :) Teraz zaczynam właśnie "Akuszera bogów" i jestem ogromnie ciekawa, czy druga część dorówna pierwszej!

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś mam wrażenie, że ci nasi polscy autorzy się w końcu rozkręcają. Dziewczynę... na pewno przeczytam


    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem no kurcze, nie mogę się przekonać do tej książki i czuję, że pomimo tych wszystkich zachwytów całego internetów, mnie by się nie podobała. Nawet ostatnio macałam ją w Biedrze i nadal między nami nie zaiskrzyło, nie jesteśmy sobie po prostu przeznaczone :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka wydana cudnie i jest to pierwsza polskiej autorki, w której miałam styczność z taką silną bohaterką! Za to wielki plus ;D Niestety na początku nie mogłam nieco połapać się w tym świecie, gdyż nie czytałam poprzedniej serii tej autorki ;) Ale "Akuszer bogów" już u mnie i niedługo się za nią zabieram!

    Pozdrawiam,
    camilleshade-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Święta Petronelo, bierz się za Akuszera! Masz rację, Dziewczyna to kawał dobrej, polskiej fantastyki, ale uwierz mi - Akuszerowi może buty czyścić <3 dziś go skończyłam i... O matko co to było!
    Ucieszę Cię chyba - w drugim tomie nie miałam problemu z ogarnięciem gdzie retrospekcja się kończy, a gdzie zaczyna ;) no i Robin... Robina jest więcej ;D
    Buziak ;*
    Q.

    OdpowiedzUsuń
  13. Często zdarza mi się połaszczyć na książkę przez cudowną szatę graficzną okładki. I tak było w tym przypadku, a książka okazała się strasznie kiepska :/ 90% to były same opisy - opisy wszystkiego, a całkowita akcja zamknęła się chyba w około 40 stronach. Dobrze, że postać Robina mnie zaintrygowała, dlatego też dam szansę tej serii ;) (Akuszer właśnie leży na półce i czeka na swoją kolej ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Po tylu pozytywnych recenzjach mam straszną ochotę na prozę Jadowskiej! Nikita wydaje się być naprawdę interesującą bohaterką, chociaż bardziej ciekawi mnie alternatywna Warszawa, która swą nazwę zawdzięcza legendzie. Chcę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń