[PRZEDPREMIEROWO] TAJEMNE MIASTO - C.J. DAUGHERTY, C. ROZENFELD - RECENZJA #50

Tytuł oryginalny: The Secret City Autor: C.J. Daugherty, C. Rozenfeld Data premiery :  11 stycznia 2017 Wydawnictwo: Moondrive Liczba str...



Tytuł oryginalny:
The Secret City
Autor:
C.J. Daugherty, C. Rozenfeld
Data premiery11 stycznia 2017
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 328

PIERWSZE ZDANIE:



OPIS:
Kontynuacja powieści Tajemny ogień - [LINK].

Sacha i Taylor zaszywają się w oksfordzkim Kolegium Świętego Wilfreda, gdzie oboje przygotowują się do walki z mrocznymi mocami. Tam, gdzie są pozornie bezpieczni pod opieką alchemików, Taylor uczy się kontrolować swoje moce, a Sacha przeszukuje setki ksiąg, aby dowiedzieć się czegoś o spoczywającej na nim klątwie. Nieubłaganie zbliża się dzień osiemnastych urodzin chłopaka, w którym, według przepowiedni, ma umrzeć. Taylor wraz z najlepszymi alchemikami nie zamierza pogodzić się z losem Sachy i przymierzają się do walki z najgroźniejszymi demonami. Wyruszają do miejsca, w którym ród 
L’hiverów został przeklęty. Jedno jest pewne - na szali jest życie Sachy, a w ryzykownym pojedynku z mrocznymi mocami śmierć może ponieść oboje nastolatków.



OPINIA:

Serię Tajemnego ognia udało mi się przeczytać ciągiem, przez co przez długi czas byłam wkręcona w uniwersum tej książki. Oczywiście przez jej naturalną zdolność do absorbowania całej uwagi czytelnika, nie mogłam myśleć o niczym innym. Pierwszy i drugi tom cyklu stanowią spójną całość, która dokładnie spełniła moje oczekiwania co do tej serii. Kontynuacja okazała się niemal tak samo dobra jak pierwszy tom - na korzyść tamtego przemawia tylko i wyłącznie fakt, że jest tą pierwszą częścią serii, a ja zawsze irracjonalnie bardziej lubię początki historii.

W Tajemnym mieście bohaterowie przenoszą się do wiekowej i imponującej szkoły - Kolegium Świętego Wilfreda, z którym bardzo mocno związany był dziadek Taylor. W książce pojawia się wątek życia akademickiego: ogromnego gmachu szkoły, zakurzonych bibliotek i kręcących się wszędzie wokół studentów. Chociaż Sacha i Taylor nie biorą w nim bezpośrednio udziału, da się wyczuć specyficzny szkolny klimat, który zawsze podobał mi się w książkach. Mogłam wyobrazić sobie Taylor przemierzającą wysokie eleganckie korytarze uczelni i przesiadującą w zagraconych, małych gabinetach akademii.

Kontynuacja Tajemnego ognia okazała się nieco bardziej... drapieżna niż pierwszy tom, jeśli można tak to nazwać. W powietrzu daje się wyczuć napięcie, kiedy wszyscy próbują jak najlepiej przygotować się do starcia ze złymi mocami. Zegar odlicza czas do godziny zero. Taylor nieustannie uczy się jak najlepszego wykorzystania swojej władzy nad cząsteczkami energii, a w przerwach między ćwiczeniami spędza długie godziny z profesorami uczelni, starając się rozgryźć moc drzemiącą w starych księgach. Tajemne miasto daje nam dużą dawkę walki: demony wciąż próbują przejąć kontrolę nad światem ludzi, a alchemicy dążą do zgładzenia zła.

W recenzji poprzedniego tomu zachwycałam się nad śladowymi ilościami wątków miłosnych. Jak wygląda to tym razem? Cóż, w kontynuacji serii autorki zaserwowały nam już nieco więcej uczucia. Nie jest to jednak temat, który przytłacza główny motyw książki. Miłość pojawia się w pewnym momencie i równie szybko znika. Jeśli tak jak ja macie ochotę odpocząć od wszechobecnego w dzisiejszych młodzieżówkach romansu, Tajemne miasto sprawdzi się idealnie.

Kolejny raz C.J. Daugherty stworzyła powieść, która jest niesamowicie wciągająca. Po przeczytaniu jej poprzedniej serii Wybrani oraz Tajemnego ognia, mam wrażenie, że nawet opublikowany i napisany przez nią przepis na naleśniki byłby niezwykle ciekawą lekturą. Tajemne miasto to książka, którą zwyczajnie chce się czytać. Nie ma w niej elementu nudy i znużenia treścią, która nieustannie trzyma czytelnika w niecierpliwości.



BOHATEROWIE:
Tajemne miasto
przedstawia nam nowe postacie, które w żadnym stopniu nie odstają od naszych genialnych głównych bohaterów. Jedną z najlepiej wykreowanych postaci, jakie widziałam w ostatnim czasie jest Louisa, która, chociaż pojawiła się już w pierwszym tomie serii, teraz daje się poznać dokładniej. Ta dziewczyna jest żywym odpowiednikiem Lary Croft, która swego czasu była moją ulubienicą. Zbuntowana, niesamowicie twarda i nie dająca nikomu wejść sobie na głowę. Do tego jest mistrzynią sztuk walki, a jej wygląd, czyli niebieskie włosy i tatuaże, dopełniają wizerunek twardzielki. A kiedy pędzi na motorze, to już w całkowicie przypomina mi filmową Larę Croft!

Do postaci Louisy idealnie pasuje inny bohater - Alastair, czyli typowy ścisły umysł naukowca z niesamowicie sterczącymi włosami, które doskonale do niego pasują. Właśnie tak C.J. Daugherty i Carina Rozenfeld tworzą bohaterów - wszyscy są wykreowani od A do Z i nie ma tu mowy o niedociągnięciach.  Dawno nie spotkałam się z tak dopasowaną i uroczą parą jak Alastair i Louisa, a czytać o nich można bez końca, nawet kiedy chcemy uniknąć wątków miłosnych. Ich po prostu nie da się nie lubić!



PODSUMOWANIE:
Tajemne miasto
to genialna kontynuacja serii, która na zawsze zapisała się w moim sercu. W takich momentach żałuję, że skończyłam ją już czytać i mam ochotę jak najszybciej wrócić do jej lektury. Powieść C.J. Daugherty ma w sobie to, czego często brakuje mi w typowych młodzieżówkach, gdzie akcja się nie klei, fabuła sprawia, że zasypiam, a bohaterowie są płascy jak kartka papieru. Sięgając po Tajemne miasto nie musicie się obawiać, że Was zawiedzie - to książka, którą pochłoniecie jednym tchem i będziecie chcieli więcej.


____________________________
Zapraszam także na:
FACEBOOK: Books of Souls
INSTAGRAM: books.of.souls

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Co do książki - jestem w trakcie czytania i bardzo mi się podoba ;)
    Bardzo dobra recenzja i świetne zdjęcia!
    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie interesuje mnie ta seria. Przez "Wybranych" C.J Daugherty nie mogę jakoś przebrnąć, więc po tę dylogię nie mam zamiaru sięgać.
    Pozdrawiam,
    Johamna z https://ksiazkinocy.blogspot.com (na BooksInShadow będę pisać rzadziej, teraz ten blog jest tym "wiodącym")

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja! Nie mogę się doczekać kiedy będę mogła przeczytać tę książkę. Mam nadzieję, że mi też się spodoba �� PS zdjęcia z lampami wprowadzają cudowną świąteczną atmosferę ��

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza część niezbyt mi się spodobała. Niemniej jednak jestem troch e ciekawa kontynuacji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj skończyłam czytać część pierwszą, która wyraźnie mnie zaskoczyła tempem akcji! mam nadzieję, że drugi tom również przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aktualnie czytam i jestem zadowolona, mam nadzieję, że nie zawiodę się na o końcowej akcji i ta część okaże się nie gorsza od poprzedniej ;)
    Zapraszam do siebie ^^
    http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń