,,DWÓR CIERNI I RÓŻ'' SARAH J. MAAS - RECENZJA #40

Tytuł oryginalny: A Court of Thorns and Roses Autor: Sarah J. Maas Rok wydania: 2016 Wydawnictwo: Uroboros Liczba stron: 524 Moja ocen...

Tytuł oryginalny: A Court of Thorns and Roses
Autor:
Sarah J. Maas
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 524
Moja ocena: 10/10


PIERWSZE ZDANIE:
Las przeistoczył się w labirynt śniegu i lodu.


OPIS:

Dziewiętnastoletnia Feyra jest łowczynią. Wiele lat temu przyrzekła umierającej matce, że zaopiekuje się swoim ojcem i siostrami i od tamtej pory jest jedyną żywicielką rodziny. Za potężnym murem odgradzającym krainę ludzi od świata magii ciągnie się Prythian - ziemia zamieszkiwana przez czarodziejskie istoty nazywane fae. Kiedy pewnego razu podczas polowania Feyra zabija wilka, nie ma pojęcia, że nie był on zwyczajnym zwierzęciem, lecz jednym ze stworzeń obdarzonych niezwykłą mocą. Wkrótce u jej drzwi staje fae wysokiego rodu w postaci groźnej, nieludzkiej bestii. Stawia przed łowczynią wybór: albo dziewczyna uda się z nim do Prythianu i zamieszka tam do końca życia albo zginie. Musi oddać własne życie w zamian za wilka, którego go pozbawiła.



OPINIA:
Przed przystąpieniem do lektury miałam mieszane uczucia, bo widziałam podobną liczbę pochlebnych opinii o Dworze cierni i róż oraz tych negatywnych. Książka Sarah J. Maas okazała się jednak tak niesamowicie zachwycająca, że mimo iż mamy dopiero październik, wiem, że jest to jedna z najlepszych powieści, jakie czytałam w tym roku. Przez kilka dni, kiedy zaczytywałam się w tej książce, żyłam w całkiem innym świecie. Nie potrafiłam skupić się na lekcjach, na tym, co się do mnie mówi, bo myślałam tylko o tym, żeby jak najszybciej sięgnąć po Dwór cierni i róż i czytać dalej. Kiedy skończyłam tę lekturę przez kilka dni nie mówiłam o niczym innym i wiele razy powtarzałam wszystkim dookoła, jak bardzo kocham tę książkę. Powieść Sarah J. Maas rzuciła na mnie nieziemski urok.

Otwierając Dwór cierni i róż przenosimy się do świata baśni i magii. Otacza nas mroźna zima, z lasu dobiega złowrogie wycie wilków, a tuż za murem rozpościera się czarodziejska kraina, zamieszkana przez niezwykłe istoty. Sarah J. Maas zdołała wykreować niesamowity klimat, który utrzymuje się od samego początku do ostatniego słowa. Czytając, miałam wrażenie, że znajduję się w doroślejszej wersji bajek, które oglądałam jako dziecko. Mówiąc ,,doroślejszej" mam na myśli to, że mimo całego fantastycznego świata Prythianu, w powieści jest też miejsce na ogromne zło, z jakim musi zmierzyć się Feyra. Magiczne stworzenia władają śmiertelnie niebezpiecznymi mocami, a ludzie są w porównaniu z nimi zaledwie pyłkami w powietrzu.

W drugiej części książki dzieją się rzeczy tak niespodziewane i emocjonujące, że nie sposób się oderwać. Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam tak bardzo podekscytowana książką. Dwór cierni i róż to historia pełna brutalności i grozy, ale także namiętności i pasji.

BOHATEROWIE:
Moim problemem jest... brak problemów. Dziwnie to brzmi, ale chodzi o to, że zwykle zaznaczam karteczkami każdy najmniejszy błąd w książce, a w przypadku Dworu cierni i róż byłam tak zaabsorbowana powieścią, że nie wyłapałam kompletnie nic, co by mi się nie podobało! Feyra ma w sobie kolosalną wolę walki i w imię miłości jest w stanie poświęcić wszystko. Jest bardzo odważna i pełna troski o ważnych dla niej ludzi. W trudnych momentach zawsze znajduje w sobie siłę, by iść dalej pomimo przeciwności losu.

Nie chcę pisać zbyt wiele o Tamlinie, aby nie zaserwować nikomu ogromnego spojlera, ale bohater ten całkowicie skradł moje serce. Jest jednocześnie pełen brutalności i potęgi, a z drugiej strony ma w sobie kruchą i wrażliwą cząstkę duszy, która pokazuje jego prawdziwe oblicze.

Wszystkie postacie w tej książce są znakomicie wykreowane. Nie potrafię wymienić choć jednej, która byłaby płaska i przezroczysta. Pokochałam prostolinijność i niewinność Elainy, powściągliowość i sarkastyczny humor Luciena, a nawet zatwardziałość i oddanie Nesty.



PODSUMOWANIE:
Dwór cierni i róż
to powieść kompletna. Doskonała fabuła, niezwykli bohaterowie i bieg zdarzeń, od którego nie można się oderwać. Znajdziecie w niej zarówno zło i nienawiść, jak i miłość i poświęcenie. Ta historia zawładnęła moim sercem i do tej pory go nie oddała. Marzę tylko o tym, aby sięgnąć po kolejny tom i wrócić do tego niezwykłego świata magii. Polecam tę książkę z całego serca!
____________________________
Zapraszam także na:

INSTAGRAM: books.of.souls


You Might Also Like

16 komentarze

  1. Również czytałam "Dwór cierni i róż" i całkowicie się z tobą zgadzam.
    Żyłam w innym świecie, trudności by się ze mną skomunikować :D
    Nic nie wspomniałaś o Rhys'u :(Ja kocham tego bohatera <3 w sumie to dobrze bo Tamlin zostaje dla ciebie :D
    Moim zdaniem od razu powinni przykleić na tą książkę naklejkę: "Skazana na sukces"
    Aż ciężko mi napisać komentarz bez spoilerów :D Czytajcie tą książkę bo jest to najlepsza opowieść roku!
    Świetna recenzja :)

    Buziaki =*
    zlodziejka-zapisanych-stron.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ta autorkę i prawdopodobnie także sięgnę po "Dwór Cierni i Róż" ^^

    https://o-r-o.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja! Dużo słyszałam o tej książce, może w końcu się na nią skuszę ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka bardzo mi się podobała :D Nie mogę się doczekać kolejnego tomu, ale... (tak jest "ale") muszę przyznać, że boję się tego, jak rozwinie się wątek romantyczny, bo Maas lubi zmieniać partnerów bohaterkom, a ja tego nie znoszę... Cóż, mimo wszystko mam nadzieję, że będzie dobrze ;)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że ocena maksymalna! Ja już w wakacje zakupiłam sobie "Dwór cierni i róż", ale nie zdążyłam jej jeszcze przeczytać, na razie poczytuję serię Szklanego Tronu ;)
    Doroślejszy świat bajek? Brzmi genialnie. Teraz jestem jeszcze bardziej zaintrygowana, szkoda, że akurat pożyczyłam książkę koleżance :D!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz, że Twoja recenzja brzmi bardzo zachęcająco? Teraz kiedy jest jesień szukam tylko takich książek, ktore potrafią przenieść CAŁKOWICIE w inny świat i ta ksiazka idealnie sie do tego nadaje. Jestem jedna ze ''Dwór cierni'' powalilby mnie tak samo jak i Ciebie. Nawet przekonalam sie ostatnio do fantastyki, wiec jak tylko na nią wpadnę w bibliotece na pewno przeczytam. Główny bohater ma na imie Tamlin? mam slabosc do tego imienia ze wzgledu na innego bohatera, ktory nosil to imie, chodzi mi o jeden z tomow ''Sagi o ludziach lodu'' pt. ''Demon nocy''
    Pozdrawiam!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, Dwór <3 Jak ja się jarałam tą książką, to sobie nawet nie wyobrażasz! Czekam jak na szpilkach na kolejny tom, chociaż w sumie... W sumie można by tę historię zamknąć w jednej części, ale ciiii! nie pogardzę kolejnymi tomami, tym bardziej, że w następnym wyczuwam więcej mojego ulubieńca - Rhysa <3 Nie wiem, jaki jest twój stosunek do niego, ale według mnie pokonał Tamlina pod każdym względem i przyćmił nieco Księcia Dworu Wiosny (co nie znaczy, ze Tamlin był zły <3 Był jak najbardziej cudowny... jak w sumie każdy facet w tej książce <3). Mass odwaliła kawał dobre roboty z wykreowaniem postaci, masz rację. Ja też nie znalazłam żadnych niedociągnięć, i mnie też to cholera zaskoczyło :O. zaraz po lekturze Dworu rzuciłam się na drugą serię tej autorki - słynny Szklany Tron... i cisnęłam nim w kątm, nawet pierwszego tomu nie skończyłam. Nie pojmuję jakim sposobem jedna osoba stworzyła dwie tak odmienne historię - fenomen i badziewie :/
    Świetny tekst! Przyjemnie czyta się recenzje, w których wszystko jest czytelnie poukładane, nie ma chaosu (jak u mnie na przykład xD) Jak Ty to robisz? ^^
    Pozdrawiam z słonecznej Hiszpanii (i ślę hektolitry ciepła, bo podobno by się przydało w Polsce) ;*
    Q.

    https://doinnego.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie ciepło w Polsce by się przydało, piszę to siedząc w grubej, jednoczęściowej pidżamie pod kołdrą :D Nie wiem, jak ja piszę moje recenzje. Jakiś czas temu podzieliłam sobie posty na części ,,opis", ,,bohaterowie" itd., bo według mnie taki układ jest bardziej przejrzysty niż długi tekst ciągiem. Może to sprawia, że masz wrażenie mojego ,,poukładanego" pisania :)

      Usuń
  8. Nie wiem czy powinnam poznawać Tamlina, w końcu kolejka przy moim ołtarzu zbudowanym z książek i tak jest już przydługa :D
    A samą książkę bardzo chcę przeczytać, lubię i filmy, i seriale, i książki, które nawiązują do wszystkim nam znanych baśni. Mam nadzieję, że niedługo będę miała okazję to zrobić ;)

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak dużo dobrego o tej książce! Czytam same pozytywy już nie pierwszy raz co znaczy, że czym prędzej muszę sięgnąć po tą książkę!
    Pozdrawiam,
    Wikix

    OdpowiedzUsuń
  10. HAHAHHAHAHA widzę takie podjaranie, jak ja się ekscytuję Darami anioła <3 :D
    Mam w planach tę książkę, w ogóle nie czytałam jeszcze Szklanego tronu tej autorki i chyba w końcu muszę się wziąć w garść i jakoś zdobyć tę serię :D
    Dwór cierni i róż (mimo koszmarnej według mnie okładki) istnieje na mojej liście książek do kupienia, aczkolwiek nie był na niej dosyć wysoko w priorytetach. Po Twojej recenzji leci na samą górę :D
    Pozdrawiam!
    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
  11. Co tu dużo mówić? Książkę tę pokochałam od pierwszej kartki (zresztą jak każdą lekturę Maas). Jest to dla mnie historia naprawdę ciekawa i przede wszystkim godna polecenia! :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/10/slabe-ksiazki.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo zachęcająca recenzja, na pewno ta książka znajdzie się w mojej liście książek do przeczytania :)

    Pozdrawiam! :)
    http://angelikabien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. To chyba jedyna książka, którą przeczytam drugi raz w tak krótkim czasie;)
    Pozdrawiam,
    http://blog-projektksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Przede wszystkim zakochałam się w tej książce bez reszty. Ogromny plus za to, że ma tak dużo stron, chociaż z drugiej strony - niby dużo a jednak tak szybko się czyta, że wydaje się za mało. Podoba mi się postać Feyry - niby zwykła dziewczyna a jednak niezwykła i niesamowicie silna, no bo stawić czoła takiej wstrętnej psychopatce aby uratować ukochanego, trzeba mieć jaja szczególnie zważywszy na to co tam przeszła. Swoją drogą nie wkurzało Cię, że ona tam sobie flaki wypruwała a Tamlin jakoś pozostał tam bierny? Rhys zdecydowanie się bardziej przejmował jej życiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, pewnie jestem w mniejszości, ale jestem totalnie TeamTamlin. W jakiś sposób mnie oczarował, a nie potrafię zrozumieć zachwytów nad Rhysem. Być może moje zdanie się zmieni po przeczytaniu drugiego tomu, bo podobno jest tam zdecydowanie więcej Rhysa :)

      Usuń