,,BAZAR ZŁYCH SNÓW'' STEPHEN KING - RECENZJA #36

Tytuł oryginalny: The Bazaar of Bad Dreams Autor: Stephen King Rok wydania: 2015 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Liczba stron: 667 Moja ...

Tytuł oryginalny: The Bazaar of Bad Dreams
Autor:
Stephen King
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 667
Moja ocena: 7/10

PIERWSZE ZDANIE:
Zrobiłem dla Ciebie garść drobiazgów, Stały Czytelniku; oto leżą przed Tobą w blasku księżyca


OPIS:

Bazar złych snów
to zbiór najnowszych opowiadań Stephena Kinga. Wszystkie krążą wokół podobnych tematów: życia pozagrobowego, moralności czy nadprzyrodzonych zjawisk i mocy. Pośród dwudziestu różnych historii, zawartych w książce, spotykamy wielu intrygujących bohaterów, których niezwykłe doświadczenia lub umiejętności znacznie odbiegają od normy. Młody felietonista, który odkrywa w sobie moc władania życiem i śmiercią dzięki nekrologom umieszczanym w czasopiśmie, czy człowiek, który umarł na raka okrężnicy i przeżywa swoje życie na nowo raz za razem, powtarzając w nieskończoność te same błędy, to tylko jedne z postaci, które Stephen King sprzedaje na swoim Bazarze złych snów. O swoich opowiadaniach pisze: Powstały specjalnie dla Ciebie. Jeśli chcesz, możesz je obejrzeć z bliska, ale ostrzegam, bądź ostrożny. Niektóre z nich mają kły.

OPINIA:

Bazar złych snów
to pierwsza książka Stephena Kinga, jaką kiedykolwiek czytałam i powiem szczerze, że... nie do końca tego spodziewałam się po Królu Horroru. Nie oznacza to jednak, że jego opowiadania nie przypadły mi do gustu. Po prostu spodziewałam się znacznie większej ilości strachu i emocji, które nie pozwalałyby mi zasnąć. Jak sama nazwa książki wskazuje, miał to być bazar ZŁYCH snów, które jednak nie nadeszły. Jedynym opowiadaniem, które wzbudziło we mnie umiarkowany niepokój, była pierwsza z historii, pod tytułem 130. kilometr. Niestety, kolejne opowiadania mimo tego, że w większości były intrygujące i wciągające, nie mroziły krwi w żyłach i nie sprawiały, że moje serce zamierało ze strachu. Szczerze mówiąc, wiele z nich było zwyczajnie nijakich.

Znaczna część opowiadań przedstawionych w Bazarze złych snów jest pozbawiona nadnaturalnych zjawisk, które są typowe dla tego autora. W tych właśnie fragmentach książki za każdym razem brakowało mi jakiegoś istotnego elementu: a to wybuchowego zakończenia, a to ekscentrycznych bohaterów... Przez większość z nich zwyczajnie szybko przeleciałam, żeby skupić się na kolejnym opowiadaniu.

Co bardziej pozytywne, w zbiorze opowiadań Kinga nie brakuje zadziwiających perełek, które sprawiają, że całokształt nie jest aż tak zły, jak mogłoby się wydawać. Zakończenie Wydmy wprawiło mnie w totalne osłupienie i miałam ochotę zapytać: ,,Gdzie się podziała dalsza część?!". Wredny dzieciak stał się zdecydowanie moim ulubionym opowiadaniem dzięki uosobieniu czystego zła w postaci małego chłopca i morałowi, który mówi, że zbrodnia często ma wiele aspektów i nie zawsze jest całkowicie niemoralna. Historia UR była dla mnie, jako książkoholika, światem, w którym chciałabym pozostać choć na chwilę. Natomiast Nekrologi w zaskakujący sposób przedstawiły to, jak niebezpieczna może być władza nad życiem i śmiercią.


Na koniec to, co ogromnie spodobało mi się w lekturze Kinga - jego własne wstępy do opowiadań, w których zwraca się bezpośrednio do czytelnika, przedstawiając krótko historię powstania utworu. Styl, w jakim Stephen King zagaduje odbiorcę jest niezwykle prosty a zarazem intrygujący i sprawia, że mam ochotę osobiście poznać autora i wysłuchać jego historii jeszcze raz.


PODSUMOWANIE:
Zbiór opowiadań Stephena Kinga nie był w stu procentach tym, czego spodziewałam się od tego autora. Akcja utworów była nierówna: raz nie pozwalająca się oderwać, innym razem nudna i nijaka. Patrząc jednak na to, jakie cudowne, unikatowe skarby znajdują się w Bazarze złych snów, mogę przymknąć oko na negatywy, tym bardziej, że jest to pierwsza powieść Kinga, jaką miałam okazję przeczytać. Polecam tę książkę tym, którzy nie szukają mocnych, mrożących krew w żyłach historii, jednak oryginalnych i fascynujących opowieści. Na pewno znajdziecie coś dla siebie na Bazarze złych snów.


____________________________
Zapraszam także na:

INSTAGRAM: books.of.souls

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Tej książki Kinga jeszcze nie czytałam, lubię tego autora, ale nie wszystkie jego książki mi się podobały, po tą jednak chętnie sięgnę :)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. DO tej pory Kinga przeczytałam jedynie "Stukostrachy" i również mnie nie powaliło. Strasznie, masakrycznie długo się to rozkręcało. 600 stron wstępu i 200 petardy. Przyznam, że jak już zaczęła się akcja to wyrywało z fotela, ale nie wiem czy jest to warte tylu stron męczenia się.
    Mam jeszcze chyba trzy ksiażki Kinga na swojej półce, zeby się przekonać, że to na pewno nie dla mnie, badź wprost przeciwnie- przekonać się do niego.
    Nie skreślam go, ale raczej będę inwestować w krótsze ksiażki:)

    Pozdrawiam!
    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
  3. O prosze, przeczytałam Stephena Kinga i nawet sie zbytnio nie wystraszyła. Nie czytałam żadnej z ksiązek tego autora, omijam go jak moge, lecz ciągle natrafiam na jakieś recenzje jego książek i odnosze wrażenie, że te recenzje mnie prześladuja i każą mi przeczytac jakiś maleńki horrorek a potem nie spac kilka nocy z rzedu haha :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  4. przeczytała* zamiast przeczytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna książka, którą muszę przeczytać. Nigdy do Kinga mnie zbytnio nie ciągnęło, ale kiedyś trzeba spróbować, prawda? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Trafna recenzja.
    Dla mnie ta książka była świetna. Do dziś pamiętam ostatnie opowiadanie. Ono zrobiło na mnie największe wrażenie. I chyba nigdy o nim nie zapomnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam, że mi kiedyś jakoś nie było po drodze z Kingiem. Do czasu. Koleżanka poradziła mi, że mam przeczytać chociaż jedną z jego książek, bo są fantastyczne. I faktycznie - sięgnęłam po zbiór opowiadań "Czarna bezgwiezdna noc". Spodobało mi się bardzo. Zaczęłam czytać inne jego książki i już wiem, że nie na darmo nazywają Kinga Mistrzem Horroru :) Ta recenzja bardzo mnie zaciekawiła i dodaję "Bazar złych snów" do listy książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń