,,Starter'' Lissa Price - RECENZJA #7




Autor: Lissa Price
Tytuł oryginalny: StartersWydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 400
Moja ocena: 7/10


Przerażająca rzeczywistość po wojnie bakteriologicznej, w wyniku której umarli wszyscy ludzie pomiędzy szesnastym a sześćdziesiątym rokiem życia. Tysiące dzieci - Starterów - zostało pozbawionych rodziców i domu oraz zostało skazanych na życie w ubóstwie i pracę w zakładach dla najemnych.

Kiedy nieletnim sierotom z ulicy brakuje najpotrzebniejszego pożywienia, starsi obywatele - Enderzy - opływają w luksusy. Mieszkają w bogatych rezydencjach, jeżdżą niewyobrażalnie drogimi samochodami i kupują niezliczone ilości ubrań, a jedzenia mają aż zanadto. Dzięki rozwojowi techniki i licznym operacjom mogą dożyć nawet stu pięćdziesięciu lat.

Aby uniknąć ciężkiej pracy w zakładach, Starterzy mogą wybrać nielegalne życie w ukryciu, ciągłe ucieczki i nieustanne chowanie się, jednak istnieje jeszcze jeden sposób na zdobycie pieniędzy. I to całkiem niezłej sumy. Firma Prime Destinations oferuje nastolatkom taką kwotę, za którą mogliby kupić dom dla siebie i rodziny i już nigdy nie żyć jak biedota. Korzyści wydają się kuszące, jednak czego firma oczekuje w zamian? Ciało Startera zostanie oddane na wynajem jednemu ze starszych Enderów, poprzez wszczepienie rewolucyjnego chipa do mózgu nastolatka. Starzec będzie mógł przez jakiś czas cieszyć się nowym życiem w młodym ciele, a Starter dostanie swoją zapłatę. Umowa wydaje się prosta, ale czy na pewno?

Szesnastoletnia Callie po wojnie straciła oboje rodziców, a jedyną bliską osobą, jaka pozostała przy życiu, jest jej siedmioletni brat Tyler. Mieszkają w starych opuszczonych budynkach ukrywając się przed policją. Odkąd rok temu stracili swój dom, nieustannie brakuje im żywności, a na dodatek młodszy brat Callie zaczyna chorować i dziewczyna bardzo się o niego martwi. Próbuje znaleźć sposób na zdobycie pieniędzy. Poznaje warunki umowy z Prime Destinations, jednak nie podejmuje się podpisania jej. Czy zmieni zdanie, gdy życie małego Tylera będzie zagrożone?

Pierwsza opinia, która nasuwa mi się na myśl, gdy mówię o książce Lissy Price, jest to, że drugi raz zdarzyło mi się nie lubić głównego bohatera. Pierwszym przypadkiem była to Britt z powieści Black Ice Becci Fitzpatrick, a drugim Callie ze Startera. Od początku coś raziło mnie do tej dziewczyny i wiele razy nie byłam w stanie zrozumieć jej myślenia i postępowania. Po pewnym czasie zaczęła mnie mocno irytować. Dodatkowo nie podobał mi się jej stosunek do Blake'a i Micheala, których, według mnie, Callie trochę wykorzystywała, a oni byli dla niej za dobrzy. Denerwował mnie jej sposób bycia i myślenie, że skoro dostała baty od losu, to należy jej się coś więcej. Może oceniam ją trochę zbyt krytycznie, ale tak to właśnie widzę. Oczywiście jest to moja subiektywna opinia i nie będzie niczym dziwnym, jeśli Wam ta bohaterka przypadła do gustu. Jest szansa, że w drugim tomie serii Callie przekona mnie do siebie. :)


Kwestia głównej bohaterki nie przeszkodziła mi w lubieniu tej książki. Właściwie, była to jedyna wada, jaką jestem w stanie wymienić, mówiąc o Starterze. Poza tym, książka posiada bardzo interesującą fabułę z przerażającą wizją przyszłości. Początek powieści wydaje się wołać: ,,Chodź,czytaj dalej" i nie sposób mu się oprzeć. Zakończenie jest jednym z niewielu, które mnie ostatnio nie rozczarowały, ponieważ w minionych tygodniach często trafiałam na książki ze słabym końcem, ale Starter spełnił swoje zadanie. Szczerze mówiąc, zakończenie było dosyć zamknięte, to znaczy, że powieść mogłaby być pojedynczą książką bez kontynuacji, ale jak wiadomo, powstał także Ender.

Na okładce znajduje się napis: ,,Dla fanów książki i filmu Igrzyska Śmierci" i faktycznie, przez większą część fabuły, wydawało mi się, że powieść jest połączeniem dwóch innych: Igrzysk Śmierci  Suzanne Collins oraz Intruza Stephanie Meyer. Obie książki są jednymi z moich ulubionych, więc nie mam nic przeciwko połączeniu ich wątków.

Podsumowując, moje stosunki z główną bohaterką nie są najlepsze, ale dla dobrej fabuły Startera mogę to znieść. :) Polecam książkę wszystkim, których interesuje motyw walki dwóch dusz w jednym ciele oraz rebelii przeciwko polityce władz. :)

____________________________
FACEBOOK: Books of Souls
INSTAGRAM: books.of.souls



Share:

4 komentarze

  1. "Igrzyska śmierci" lubię, ale ogólnie to raczej nie moje klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ,,Starter" to trochę bardziej science fiction ;) Ja czytam teraz drugą część tej serii i mimo że nie jest zła, nie może się równać z ,,Igrzyskami Śmierci" :)

      Usuń
  2. Kurczę, od dawna chcę przeczytać, ale jakoś nie może trafić w moje łapki :(
    Lubię takie klimaty, nieco science-fiction, ale też wydaje mi się, że ma nutkę postapokaliptyczną :)
    Czekam, po tej recenzji jeszcze bardziej niecierpliwie, i liczę, że uda mi się ją wreszcie przeczytać :)
    Pozdrawiam!
    Iadala
    zaczytana-iadala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Starter" i się podobał, ale szczerze mówiąc, miałam większe oczekiwania ;) Ale na pewno jest ciekawą lekturą, jeśli lubisz takie klimaty :) Pozdrawiam również :)

      Usuń