[PRZEDPREMIEROWO] LOKATORKA, CZYLI DOM, KTÓRY NAPEŁNIA STRACHEM - RECENZJA #70

Tytuł oryginalny: The Girl Before Autor: JP Delaney Data premiery: 14 czerwca 2017 Wydawnictwo: Otwarte Liczba stron: 456 PIERWSZE ZDA...



Tytuł oryginalny:
The Girl Before
Autor:
JP Delaney
Data premiery: 14 czerwca 2017
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 456

PIERWSZE ZDANIE:




OPIS:
Emmę i Jane łączy wiele rzeczy - obie potrzebują nowego początku, zmiany, która rozpocznie nowy, lepszy okres w ich życiu; obie wyglądają zadziwiająco podobnie: kolor włosów, rysy twarzy... Z łatwością można by uznać je za siostry! Obie wprowadzają się do niezwykle nowoczesnego domu przy Folgate Street 1, który rządzi się swoimi zasadami. Obie wplątują się w skomplikowaną relację z właścicielem mieszkania.

Tylko jedna rzecz dzieli kobiety - Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak.



OPINIA:
Nawet sobie nie wyobrażacie, jak podekscytowana byłam, kiedy dowiedziałam się, że będę mogła przeczytać tę książkę. I nie chodzi tylko o to, że do jej premiery wciąż pozostało sporo czasu, ale zwyczajnie thrillery psychologiczne to właśnie to, co mnie fascynuje. Z chęcią zagłębiam się w skomplikowaną ludzką psychikę, która bywa zaskakująca, nieprzewidywalna i nieraz przerażająca. Thrillery psychologiczne grają na uczuciach czytelników wodząc ich za nos i podsuwając przeróżne tropy, które po chwili okazują się fałszywe. Czytając ten gatunek nigdy nie można mieć stuprocentowej pewności, że to, co widzimy na kartkach książki, jest prawdą.

Emma Mathews i Jane Cavendish.
Emma wprowadziła się już wcześniej do mieszkania przy Folgate Street 1, natomiast Jane była jego nową lokatorką, kiedy Emma uległa tragicznemu wypadkowi, na skutek którego poniosła śmierć. Choć można by mieć wątpliwości, czy był to wypadek...



Co przyciąga nowych mieszkańców do tego domu? Surowe, rustykalne wnętrze i ekstremalnie nowoczesna technologia, a wszystko to w zaskakująco niskiej cenie. Nowy lokator musi jednak odpłacić się przestrzeganiem wielu osobliwych zasad takich jak:
- Żadnych obrazów.
- Żadnych książek.
- Żadnych zasłon w oknach.
- Żadnych dodatkowych świateł poza tymi, które są zainstalowane...

Ta lista zakazów i nakazów ciągnie się jeszcze bardzo długo - a jednak chętnych do zamieszkania w tym miejscu nie brakuje. Lecz każdy potencjalny lokator musi wypełnić stosy formularzy z dziwnymi osobistymi pytaniami i pomyślnie przejść rozmowę z właścicielem.

Emma i Jane zostały wybrane i mogły wprowadzić się na Folgate Street 1. Musicie wiedzieć, jak bardzo specyficzny był to dom. To mieszkanie, które jest szpiegiem. Wie wszystko o osobie, która go zamieszkuje, zna jej uczucia, emocje i szczegóły z jej życia. Wydaje się mieć własny umysł - tak, jakby w każdej chwili mogło zwrócić się przeciwko właścicielowi... Może brzmi to trochę absurdalnie, ale ten dom od początku napawał mnie strachem i niepokojem, coś w jego ogromnej zdolności do ingerencji w życie lokatora sprawiało, że przechodził mnie dreszcz. To uczucie nasiliło się jeszcze bardziej w samej końcówce książki, kiedy mieszkanie to wpędziło mnie w prawdziwe przerażenie! Myślicie, że to niemożliwe, aby bać się DOMU? Przeczytajcie Lokatorkę, a przekonacie się!



Tak to właśnie działa - autorka mistrzowsko gra na emocjach czytelnika i nieustannie buduje napięcie, które pod koniec sięga już niebotycznego poziomu. Już od pierwszych słów książka roztacza wokół siebie atmosferę niepewności, która sprawia, że ma się wrażenie, że naraz wydarzy się coś nieoczekiwanego, że ktoś wyskoczy z szafy lub wyjdzie spod łóżka. W zasadzie im bardziej zbliżamy się do punktu kulminacyjnego powieści, tym większą dawkę emocji dostajemy.

Narracja książki prowadzona jest na przemian z perspektywy Emmy i Jane. Jest to dosyć specyficzne, ponieważ podczas gdy Jane jest naszą bohaterką w czasie teraźniejszym, to Emma pochodzi z przeszłości - umiejscowienie akcji w obu przypadkach jest jednak to samo: mieszkanie przy Folgate Street 1. Obie kobiety poznają błyskotliwego architekta i właściciela domu, Edwarda Monkforda, którym są niezwykle zaintrygowane. Mężczyzna ten jest niezaprzeczalnie pociągający, jednak tym samym jest chorobliwie pedantycznym perfekcjonistą, w którego oczach nieraz ujrzeć można groźny błysk. W zasadzie przez całą książkę czytelnik waha się, czy Edward jest narcystycznym socjopatą, czy tylko specyficznym człowiekiem o własnych zasadach. Emma i Jane wpadają w tę samą pułapkę, wikłają się w te same problemy i o ile dla Emmy nie ma już żadnego ratunku, to Jane wciąż ma szansę na uniknięcie losu swojej poprzedniczki.



Styl JP Delaney jest wyśmienity. Autorka pisze w błyskotliwy, intrygujący i absorbujący uwagę sposób tak, że niełatwo jest się oderwać. Lokatorki się nie czyta - przez nią się płynie w zastraszającym tempie, nieustannie pragnąc więcej i więcej.

Czy są tutaj jakieś wady? Znalazłam tylko jedną, która nawet nie jest do końca wadą - po intrygującym początku, zachęcającym do dalszej lektury, następuje spowolnienie akcji, które trwa przez około 100 stron. W tym czasie bardziej skupiamy się na romansie i życiu osobistym bohaterek, a wątek tajemnicy i odkrywania przeszłości schodzi na drugi plan. I wiecie, nie jest tak, że ta część książki mi się nie podobała - nie, naprawdę była dobra! Jednak zdecydowanie bardziej polubiłam tę drugą, bardziej emocjonującą i poruszającą wątek psychologiczny. I nawet jeśli nie jesteście fanami wątków romantycznych, warto przez niego przebrnąć, żeby dotrwać do końcówki powieści, która była tak zachwycająca, że ciężko jest mi to opisać! Ostatnie 50 stron czytałam z zapartym tchem, wciąż powtarzając "o mój Boże" i kręcąc z niedowierzaniem głową. A w dodatku moje serce biło w takim tempie, że sama zaczęłam się bać, czy nie dostanę zawału!



PODSUMOWANIE:
Lokatorka powinna już teraz zagościć na Waszych listach książek do przeczytania. Jest to niesamowicie emocjonujący thriller psychologiczny na najwyższym poziomie, który sprawi, że będziecie zamierać ze strachu i rozglądać się z niepokojem po własnym domu. To powieść, której nie brakuje znakomitego stylu, wątku psychologicznego i nieustannego napięcia, które towarzyszy nam od początku do końca. Gorąco polecam!





Za egzemplarz recenzencki i możliwość przeczytania książki przedpremierowo bardzo dziękuję Wydawnictwu Otwartemu. :)




_________________________
Zapraszam także na:

FACEBOOK: Books of Souls
INSTAGRAM: books.of.souls

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Jak najszybciej muszę się za nią zabrać! W sumie to ona tak leży i woła :D

    A lampki potrafią sprawić, że zdjęcia wychodzą obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazwyczaj nie czytam książek z tego gatunku, ale ta tak często przewija się przez bookstagram, że coraz bardziej mnie intryguje ;P Twoja recenzja dodatkowo utwierdziła mnie w przekonaniu, że powinnam przynajmniej spróbować to przeczytać :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia *.*
    A co do książki to też lubię ten gatunek. Muszę ją koniecznie przeczytać :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa czy i mnie przypadłaby do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytając Twój opis i Twoją recenzję mam ciarki na plecach ��. Nie jestem wielką fanką książek tego gatunku ale od czasu do czasu lubię sięgnąć po lekturę tego typu ��. Po przeczytaniu Twojej recenzji na pewno z zaciekawieniem przeczytam "Lokatorkę". PS Gdyby zasady , które wymieniłaś panowały by w moim domu umarłabym że strachu ��.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wydaje się interesująca i zwróciłam na nią uwagę, kiedy tylko pojawiła się w zapowiedziach wydawnictwa. Na pewno dodam ją do swojej listy 'do przeczytania':)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka naprawdę mnie zaintrygowała! Chyba nie czytałam czegoś takiego! I dom pełen zasad, wnikający w życie lokatora, BEZ KSIĄŻEK! Straszne! O.O
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja, uwielbiam je czytac. Właśnie ta ksiązka jest na mojej liście, ale kiedy ją przeczytam, to nie mam pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaintrygował mnie ten tytuł. :D Dodany do mojej listy :))
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja myślałam, że ta książka jest o zupełnie czym innym. jakaś śmierć czy zaginięcie, a tu proszę... dopisuję do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i zgadzam się z tym co napisałaś! Fantastyczna książka i muszę przyznać, że momentami trochę się jej bałam :D
    Pozdrawiam ♥ Skryta Książka

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się cudnie, pięknie i ciekawie! Trzeba przeczytać!! :D

    Pozdrawiam ;)
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach. Chciałabym w sumie już ja przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również bardzo lubię thrillery psychologiczne, więc myślę, że jest to książka idealna dla mnie. Mam nadzieję, że mi również się spodoba, mimo tej jednej małej wady ;)
    Pozdrawiam!♥
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydaje się ciekawa ;)
    Pomarzyć dobra rzecz :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaintrygowałaś mnie tą historią, chociaż wcześniej kompletnie mnie do niej nie ciągnęło... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odkąd usłyszałam o tej historii (jakiś tydzień temu) wiem, że koniecznie muszę sięgnę po ,,Lokatorkę". Sam opis mówi, że to będzie historia, której długo nie zapomnę. Ostatnio bardzo mocno ciągnie mnie do thrillerów ,,Lokatorka" ,,7" ,,Bad Mommy", a portfel chudnie.
    Do tego czerwiec i zapewne lipiec będzie obfitował w cudowne premiery! I jak tu żyć?!
    Za niedługo mój dylemat życiowy będzie jak; ,,Jedzenie czy książki? Książki czy jedzenie?" To cholernie ciężki wybór. Kocham jeść prawie tak bardzo jak czytać :D
    Książkę prawdopodobnie zamówię dopiero gdzieś na początku lipca, bo urodziny xD
    Bardzo ciekawa recenzja :D
    Pozdrawiam cieplutko ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna recenzja. Bardzo miło się czyta to co piszesz :)
    A co do Lokatorki.. Czeka na półce, jednak cały czas na nią spoglądam.. Nie mogę się doczekać kiedy poznam mieszkanie przy Folgate Street 1.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń