CZEGO NIE POKAZANO W FILMIE O HARRYM POTTERZE? - KOMNATA TAJEMNIC I WIĘZIEŃ AZKABANU

Witajcie! Jak wiecie lub nie, jestem  trakcie czytania serii o Harrym Potterze po raz kolejny. I tym razem postanowiłam bardziej skupić si...



Witajcie!
Jak wiecie lub nie, jestem  trakcie czytania serii o Harrym Potterze po raz kolejny. I tym razem postanowiłam bardziej skupić się na lekturze, zapamiętać więcej szczegółów i zwrócić uwagę na rzeczy, które wcześniej mi umknęły. Możecie mi wierzyć, że wszystkie moje tomy są wypełnione kolorowymi karteczkami, które przyklejałam gdy tylko coś istotnego przyciągnęło mój wzrok. Zauważyłam też, że występuje mnóstwo różnic pomiędzy książką a jej filmową adaptacją - okej, może nie są to do końca RÓŻNICE, tylko raczej istotne elementy, które zostały pominięte. Stąd właśnie dzisiejszy post - sama byłam zaskoczona, ile rzeczy zatarło się w mojej pamięci, odkąd ostatnio czytałam całą serię. A, szczerze mówiąc, im dalej w kolejne tomy, tym więcej jest szczegółów, które nie pojawiają się w filmie. Dzisiaj w pierwszym z trzech postów postaram się pokrótce przedstawić Wam fakty i ciekawostki z powieści J.K. Rowling, o których mogliście zapomnieć tak jak ja, jeśli minął dłuższy czas, odkąd zaczytywaliście się w Harrym Potterze. Zapraszam! :)

Najpierw skupimy się na HARRYM POTTERZE I KOMNACIE TAJEMNIC:



Na pewno kojarzycie z filmu scenę, w której Harry razem z rodziną Weasleyów przenosi się na Ulicę Pokątną przy użyciu sieci Fiuu. Chłopiec przez pomyłkę wypowiedział wtedy słowa ,,Na Przekątną" zamiast ,,Na Pokątną", przez co znalazł się nie w tym miejscu, które miało być celem jego podróży. Otóż według książki, Harry wcale nie pomylił się wypowiadając nazwę ulicy. Przez zdenerwowanie zająknął się jednak podczas mówienia ,,Na Pokątną" i właśnie to było powodem trafienia na Ulicę Śmiertelnego Nokturnu.



Z Ulicą Śmiertelnego Nokturnu wiąże się kolejny fakt: w adaptacji filmowej widzimy Harry'ego, który prosto z kominka w Norze trafia do dziwnego sklepu z osobliwymi rzeczami, pośród których znajduje się między innymi trupia ręka, która chwyta za dłoń chłopca. Gdzie Harry trafił w rzeczywistości? Według powieści J. K. Rowling znalazł się w sklepie Borgina & Burkesa, gdzie w ukryciu obserwował Lucjusza Malfoya wraz ze swoim synem, podczas gdy ten próbował pozbyć się magicznych przedmiotów, które miał w swoim posiadaniu, i sprzedać je właścicielowi sklepu.



Podczas kupowania książek i rzeczy potrzebnych uczniom w nowym roku szkolnym Harry razem z Weasleyami wstąpił do księgarni Esy i Floresy, gdzie natknęli się na Gilderoya Lockharta reklamującego swoje najnowsze książki. W filmie nie ukazano jednak sceny, w której Artur Weasley wdał się w bójkę z Lucjuszem Malfoyem. Szkoda, byłoby zabawnie na to popatrzeć! :)



Kiedy w Hogwarcie doszło do pierwszych napaści na uczniów, Hermiona podczas lekcji transmutacji poprosiła profesor McGonagall, aby ta opowiedziała im legendę o Komnacie Tajemnic. Ku mojemu zdziwieniu, według książki tym, kto mówi uczniom o tajemniczej historii Hogwartu, nie jest Minerwa McGonnagal, lecz nauczyciel historii magii profesor Binns.



Warto wspomnieć o tym, że składniki Eliksiru Wielosokowego, których Harry, Ron i Hermiona potrzebowali aby zmienić się w Crabbe'a i Goyle'a, nie pojawiały się znikąd. Może się to wydawać dziwne, ale to Hermiona była tą osobą, która wykradła owe składniki z szafki profesora Snape'a.



W filmie powiedziano bardzo niewiele o tym, jak inni uczniowie traktowali Harry'ego po tym, jak na oczach wszystkich przemówił głosem węża podczas pojedynku z Draco Malfoyem. W rzeczywistości wyglądało to tak, że większość uczniów zaczęło go unikać, a ze szczególną niechęcią odnosiła się do niego grupka Puchonów, którzy uważali, że Harry szczuł węża przeciwko Justynowi Finch-Fletchleyowi.



W tym roku w Hogwarcie odbyło się przyjęcie z okazji rocznicy śmierci Prawie Bezgłowego Nicka, na które został zaproszony Harry razem z Ronem i Hermioną. Gilderoy Lockhart zorganizował też imprezę walentynkową, podczas której krasnoludy roznosiły uczniom kartki.
_______________________

Teraz parę ciekawostek na temat HARRY'EGO POTTERA I WIĘŹNIA AZKABANU:



Książką, która w filmowej ekranizacji chciała "pożreć" Harry'ego, kiedy ten przybył do Dziurawego kotła, była Potworna księga potworów, czyli podręcznik do opieki nad magicznymi stworzeniami. Według powieści J.K. Rowling, Harry dostał ją od Hagrida, który w tamtym roku został nauczycielem tego przedmiotu



Podczas podróży Błędnym Rycerzem, Harry nie chciał podawać swojego prawdziwego imienia Stanowi Shunpike'owi, kiedy ten zapytał go, jak się nazywa. Przedstawił się wtedy używając imienia Neville'a Longbottoma, a dopiero później, kiedy pojawił się Korneliusz Knot, wydało się, że klient Błędnego Rycerze był tym sławnym Harrym Potterem.



Ciekawostką, która nie pojawiła się w filmie, jest związek Percy'ego Weasleya z Penelopą Clearwater. Oby dwoje uczniów było prefektami w Hogwarcie.




Filmowy wątek walki Harry'ego z boginem wygląda w książce zupełnie inaczej. Podczas pierwszej lekcji z profesorem Lupinem, kiedy uczniowie po kolei mierzyli się ze swoim strachem pod postacią bogina, Harry wcale nie miał okazji stanąć naprzeciwko dementora. Profesor Lupin skutecznie próbował zapobiec tej konfrontacji, ponieważ sądził, że bogin zmieni się w  Lorda Voldemorta. Dopiero później w gabinecie Lupina Harry po raz pierwszy zmierzył się z "dementorem".



Kiedy Harry dostał na święta Błyskawicę, a prezent ten nie był podpisany imieniem nadawcy, Hermiona zaczęła podejrzewać, że to Syriusz mógł sprezentować Harry'emu miotłę. Zgłosiła to wtedy do profesor McGonagall, która zarekwirowała Błyskawicę i sprawdziła ją pod kątem zaklęć, które mogły zostać na nią rzucone.



Pewnej nocy w Hogwarcie, Ron obudził się z krzykiem, twierdząc, że Syriusz Black zakradł się do jego łóżka z nożem i przeciął zasłony. Chciał widocznie dotrzeć do Harry'ego, lecz przez pomyłkę wybrał nie to łóżko. Później podejrzenia Rona okazały się prawdziwe. Ale jak Syriusz mógł dostać się do dormitorium Gryffindoru? W tym okresie wieża Gryfonów nie była strzeżona przez Grubą Damę, jak to zwykle było, lecz jej miejsce zajął rycerz Sir Cadogan, który znany był z tego, że bardzo często zmieniał hasło pozwalające wejść do dormitorium. Neville Longbottom, który zawsze miał trudności z zapamiętaniem haseł, stworzył ich listę na kartce, która niedługo potem zaginęła. Jak się potem okazało, lista ta dostała się w ręce Syriusza dzięki Krzywołapowi, z którym mógł się porozumieć, dzięki swoim zdolnościom animaga, kiedy zmieniał się w psa.



Scena w filmie, w której Harry widzi na Mapie Huncwotów imię Petera Pettigrew, który przechadza się korytarzami Hogwartu, w rzeczywistości nie miała miejsca. Osobą, która zauważyła Glizdogona na Mapie, był Lupin, jednak miało to miejsce dopiero wtedy, gdy Harry, Ron i Hermiona wymknęli się z zamku, aby brać udział w egzekucji Hardodzioba.



Podczas spotkania we Wrzeszczącej Chacie, kiedy Syriusz przyprowadził Rona z Parszywkiem, a za nim także Harry'ego i Hermionę, po czym przybrał swoją ludzką postać, dotarli do nich także Lupin oraz Snape. W ekranizacji filmowej brakuje jednak fragmentu, w którym Snape zostaje oszołomiony jednocześnie przez Harry'ego, Rona i Hermionę i traci przytomność.
____________________
Czy znaleźliście tu jakiś fakt, o którym zapomnieliście? Kiedy ostatnio czytaliście serię o przygodach Harry'ego Pottera? A może jest to wciąż przed Wami? :)

PS. W kolejnym poście: Czego nie pokazano w filmie o Harrym Potterze? - Czara Ognia oraz Zakon Feniksa!

____________________________
Zapraszam także na:

FACEBOOK: Books of Souls
INSTAGRAM: books.of.souls

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Właśnie robię reread HP i zwracam większą uwagę na szczegóły, które mogły mi umknąć kiedy czytałam tę serię po raz pierwszy :) Szkoda, że twórcy filmu nie pokazali pojedynku Lucjusza i Artura :( A najbardziej boli mnie fakt, że filmach całkowicie pominięto Irytka.
    Pozdrawiam,
    Helena z ksiazkinocy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Najwięcej krzywdy filmowcy wyrządzili 5 tomowi. Harry Potter i zakon feniksa spokojnie mógłby być podzielony na dwie części jak tom ósmy. Ale adaptacje filmowe nigdy nie są wierne i nie ma się co burzyć, że twórcy tu coś pominęli, tu coś dodali, a jeszcze coś innego połączyli.

    Marzy mi się porządny, wysokobudżetowy serial o Harrym z innymi aktorami, mógłby być wierniejszy książkowemu oryginałowi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie nie dawno czytałam książkę i tak sobie myślałam, że w filmie pominięto wiele fajnych i ciekawych szczegółów. Bójka Arthura z Lucjuszem? Też chciałabym to widzieć :) Jednak książka - to książka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam już sporą przerwę od czasu kiedy ostatnio czytała HP, a filmy obejrzałam po razie. Pamiętam jednak, że w drugiej części bardzo przeszkadzało mi, że "monolog Rona" o tym, że okropne jest nazywanie kogoś szlamą itd dostał się innemu bohaterowi (chyba Hargidowi i po części Hermionie), a w scenie Ron tylko wyrzucał z siebie ślimaki. Może innym nie przeszkadza taka zamiana, ale według mnie była ona dosyć wazna dla całej postaci - pokazała jakim szlachetnym czarodziejem jest Ron i że mimo młodego wieku i głupst, które potrafił robić, zawsze miał serce z dobrej strony. Denerwowało mnie, że w filmie został sprowadzony do takiego głupka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy wpis! Szczególnie dla osób, które nie czytały serii, a oglądały film.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i książki (a w każdym razie części, o których wspominasz), i oglądałam filmy, ale w życiu nie zwróciłabym uwagi na fakty, które tu przedstawiłaś. Plus za spostrzegawczość ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba ominęłaś coś w "Harry Potter i więzień azkabanu", więc znalazłam, że na lekcji opieki nad magicznymi stworzeniami, tylko był jeden Hipogryf i przez tego jednego hipogryfa Malfoy "złamał rękę". Za to w książce było kilka hipogryfów. a Malfoy "złamał rękę" przez jednego z nich. Nie jest to jakiś mega różnica, ale to znalazłam i chciałam się z tym podzielić :)

    OdpowiedzUsuń