,,HOPELESS'' COLLEEN HOOVER - RECENZJA #38

Tytuł oryginalny: Hopeless Autor: Colleen Hoover Rok wydania: 2013 (polskie wydanie: 2014) Wydawnictwo: Moondrive Liczba stron: 377 Mo...

Tytuł oryginalny: Hopeless
Autor:
Colleen Hoover
Rok wydania: 2013 (polskie wydanie: 2014)
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 377
Moja ocena: 8/10

PIERWSZE ZDANIE:

Wstaję i patrzę na łóżko.


OPIS:

Siedemnastoletnia Sky toczy szczęśliwe życie, a przynajmniej tak jej się wydaje. Wprawdzie mieszka z przybraną matką, która nie cierpi wszelkich zdobyczy techniki i uczy córkę w domu, jednak to wszystko daje Sky namiastkę bezpieczeństwa i spokoju. Kiedy dziewczyna przenosi się do publicznej szkoły, poznaje tam Deana Holdera, o którym krążą plotki prawie tak paskudne jak o samej Sky. W jego obecności dziewczyna po raz pierwszy w życiu zaczyna naprawdę czuć. Serce toczy walkę z rozumem, ponieważ ten chłopak oznacza ogromne kłopoty. Trudno jest jednak trzymać się na dystans. Oprócz fascynacji Holderem, Sky odkrywa także nieznaną cząstkę swojej przeszłości, o której nie miała pojęcia i która zmieni ją bezpowrotnie.

OPINIA:

Hopeless
to moja pierwsza książka dobrze wszystkim znanej Colleen Hoover i jedna z tych powieści autorki, która cieszy się najgorszą opinią. Zanim przystąpiłam do jej lektury wielokrotnie czytałam recenzje, których znaczna większość nie należała do pochlebnych. I wiecie, co? Mam to wszystko gdzieś! Ja jestem Hopeless zachwycona i nie widzę żadnych wad, które wytykano tej książce. Prawdopodobnie jest to ten typ literatury, który zwyczajnie nie powinien mi się podobać - tak samo jak seria After Anny Todd - ale myślę, że każdy z nas ma taki wyjątkowy typ lektur, które zaprzeczają wszelkim preferencjom czytelniczym i chwytają za serce.

Historia przedstawiona przez Colleen Hoover kompletnie mnie zaskoczyła. Od początku czytało mi się przyjemnie, bo styl autorki przypominał mi liczne fanfiction, po które sięgałam swego czasu, nie sądziłam jednak, że ta książka wniesie ze sobą coś wielkiego. W pewnym momencie natknęłam się bombę, która sprawiła, że zaniemówiłam z wrażenia. Prawdziwa przeszłość bohaterów, która wychodzi na jaw, okazuje się pełna bólu i niezwykle wzruszająca. Nie powiem, aby była w stu procentach nieprzewidywalna, ale większości zdarzeń trudno jest się domyślić.

BOHATEROWIE:
Przyznam, że pierwsze 100 stron książki bardzo przypominało mi o wspomnianej serii After. Holder był w pewnym sensie łagodniejszą wersją Hardina, ponieważ łączyła ich impulsywność i posiadanie dwóch kompletnie różnych twarzy. Dean na początku sprawiał wrażenie nieco aroganckiego, niebezpiecznego typa, który bywa nieznośny i irytujący. Z czasem jednak jego postać zmienia się, kiedy odkrywamy nowe fakty. Holder skrywa w sobie ogromny ból i wrażliwość, o którą bym go nie podejrzewała. Okazuje się troskliwy i rozważny, a wszystkie jego decyzje i zachowania, które w przeszłości uważałam za głupie, wychodzą na jaw jako przemyślane i rozważne.

Sky na początku zrobiła na mnie wrażenie dziewczyny bawiącej się uczuciami chłopaków i właściwie nie wiedziałam, co o niej myśleć, kiedy kilkakrotnie bywała dla nich oschła i bezuczuciowa. Jednak podobnie jak było z Holderem, pozory okazały się inne niż rzeczywistość i Sky w późniejszej fazie książki pokazuje swoją ogromną siłę i niezależność. Jednocześnie mimo otaczającej ją buntowniczej aury, bardzo polubiłam to, że zawsze była zrównoważona i zachowywała spokój.

Obie te postacie były ze sobą całkiem dobrze zgrane. Nie powiem, że nie spotkałam się z lepiej dobranymi bohaterami, ale Colleen Hoover podołała zadaniu stworzenia dwojga nastolatków, którzy powoli zakochują się w sobie.

PODSUMOWANIE:
Po przeczytaniu Hopeless mam ochotę na więcej. W książce Colleen Hoover znalazłam piękną, ale zarazem niełatwą historię, opowiadającą o miłości, wsparciu i zapomnieniu, które może okazać się lepsze od poznania prawdy. Z przyjemnością przeczytam resztę twórczości tej autorki. Gorąco polecam Hopeless wszystkim, którzy szukają rozbawienia, wzruszenia i zaskoczenia.





____________________________
Zapraszam także na:

INSTAGRAM: books.of.souls

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Mnie książka nie zachwyciła, ale inne książki Hoover- cudo!~
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominowałam Cię do LBA, szczegóły znajdziesz tutaj: http://koalajeiczyta.blogspot.com/2016/09/zabawa-w-10-pytan-lba-1.html
      Pozdrawiam, Wikix

      Usuń
  2. Od tej książki zaczęła się moja przygoda z autorką i jak najbardziej mnie zachwyciła "Hopeless" to jedna z moich ulubionych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba w końcu trzeba się zabrać za coś Colleen :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Hopeless to pierwsza książka tej autorki, jaką czytałam. I zdecydowanie mam do niej ogromny sentyment, inne książki już mnie tak nie oczarowały jak ta. :)
    Pozdrawiam, Nat z osobliwe-delirium.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie wiem co mam myśleć o tej ksiązce, gdyz naczytałam się już tyle opinii na jej temat, zarówno pozytywnych i negatywnych, że ciezko stwierdzić czy wpada ona w mój gust czy nie, jednak mimo wszystko skałaniałabym się przeciw NIE. Ale żeby sie upewnić na pewno sama niedlugo ją przeczytam i wyciągne osobiste wnioski :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś czas temu przeczytałam "Hopeless" i ta historia bardzo mi się spodobała. Polubiłam głównych bohaterów. Jednak inne książki Colleen Hoveer zdecydowanie bardziej mnie urzekły. Szczególnie "Ugly love" i "Pułapka uczuć" skradły moje serce. Nie mogłam się od nich oderwać. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam może dwa pierwsze rozdziały (tyle było dostępne) i rzeczywiście styl autorki przypomina mi styl, jakimi są pisane grafomańskie fanfiction. Ale może dam jej drugą szansę, skoro większość ocenia ją tak wysoko.
    Pozdrawiam i zapraszam na konkurs ;)
    http://booksinshadow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha Boże ile razy już miałam takie przemyślenia typu :"Ej kurde, nie wiem czy ta książka powinna mi się podobać...", ale stało się i cóż, trzeba z tym żyć ^^
    Przede wszystkim muszę Ci powiedzieć, że nie wiadomo jakich ochów i achów mogłabym nie słyszeć na temat tej autorki, to kijem nie tknę jej twórczości. Nie cierpię romansideł, przez co tego całego new adult, czy jakoś tak też omijam z daleka -.-
    Nie wiem, nigdy się nie przekonam do Hoover ;/
    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna marzy mi się ta powieść, tym bardziej, że od jakiegoś roku góruje na mojej liście must read :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super recenzja, już od jakiegoś czasu mam zamiar przeczytać tą książkę ale ciągle to przekładam, sama nie wiem dlaczego ;) Myślę że teraz po przeczytaniu Twojej recenzji na pewno po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajna recenzja, no i te zdjęcia - są piękne. Ja od dawna próbuję się zabrać do tej książki, ale ciągle coś mi w tym przeszkadza. Twoja recenzja każe mi spróbować jeszcze raz :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna recenzja, no i te zdjęcia - są piękne. Ja od dawna próbuję się zabrać do tej książki, ale ciągle coś mi w tym przeszkadza. Twoja recenzja każe mi spróbować jeszcze raz :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Autorka "Hopeless" cieszy się ostatnio dużą popularnością. Tej książki akurat nie czytałam, ale mam za sobą "Maybe Someday" i uważam ją za taką średnią. Przyjemnie mi się czytało, ale nie miałam takiego emocjonalnego BUM. Z chęcia jednak sięgnę po pozostałe pozycje spod pióra Coleen.
    P.S. Uwielbiam, że dodajesz pierwsze zdanie. To bardzo ciekawy elelment ;) POZDRAWIAM!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za ciekawą recenzję. "Hopeless" od jakiegoś czasu stoi już na mojej półce, okładka tak przyciąga, a teraz jeszcze i to polecenie, dlatego też w najbliższym czasie z przyjemnością po nią sięgnę i myślę, że również mi się spodoba, ponieważ lubię tego typu książki. Nie czytałam jeszcze nic Colleen Hoover, więc to będzie początek mojej przygody z jej twórczością i myślę, że szybko też potem chętnie sięgnę po kolejne jej książki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Spotkałam się z tą książką niedawno w Biedronce(!).Przeczytałam opis znajdujący się na książce i byłam za. Czytając recenzje tej książki na różnych portalach zniecheciłam się i książki nie przeczytałam, ale po Twojej recenzji mam zamiar ją przeczytać i wygłosić własną opinię. Zauważyłam, że często książki które mają złe opinie, mi się podobają ;)
    Pozdrawiam cieplutko! ��

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta książka skłoniła mnie do zagłębiania się w kolejne książki tej autorki ;] Otworzyła mi bramy do tej autorki ;].

    OdpowiedzUsuń