Tytuł
oryginalny: If I’d Known + Knowing you
Autor: Rebecca Donovan
Data premiery: 28 listopada 2018
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 502
Autor: Rebecca Donovan
Data premiery: 28 listopada 2018
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 502
PIERWSZE
ZDANIE:
OPIS:
W rodzinie Lany każda kobieta posiada pewną szczególną cechę –
Zaufanie, Życzliwość czy Wiarę… choć dziewczyna sama nazywa je przekleństwami.
O wiele częściej niż szczęście, przynoszą bowiem zgubę. Klątwą Lany jest
absolutna Szczerość, która nie pozwala jej skłamać nawet wtedy, gdy kłamstwo
byłoby lepsze od powiedzenia prawdy. Kiedy Lana wpada w tarapaty i staje się
świadkiem strasznych wydarzeń, decyduje się na milczenie, aby nie poddać się
swojej Szczerości. Niestety, bieg wydarzeń prowadzi ją tam, gdzie nigdzie nie
chciała się znaleźć; tam, gdzie tajemnica goni tajemnicę, a niedopowiedzenia i
pytania bez odpowiedzi spędzają jej sen z powiek.
OPINIA:
Rebecca Donovan być może jest znana części z Was za sprawą serii
Oddechy – ja, choć wielokrotnie mijałam jej tomy w bibliotece lub księgarni,
nigdy nie zdecydowałam się jej przeczytać. Jednak gdy niedawno na rynku
pojawiła się nowa seria jej autorstwa, stwierdziłam, że będzie to dobry czas,
aby sprawdzić, czy twórczość tej pisarki faktycznie jest warta uwagi. Pełna
nadziei przystąpiłam więc do czytania, nie spodziewając się, że Gdybym wiedziała przyprawi mnie o
palpitacje serca z powodów ani odrobinę nie pozytywnych.
Zacznijmy od tego, co najbardziej kłuło mnie w oczy już po
pierwszych 50 stronach – od głównej bohaterki, a konkretnie jej zachowania.
Przysięgam, że nigdy na kartach książki nie spotkałam się z tak koszmarną
postacią jak Lana. Jej paskudny charakter rzucał cień na jej olśniewający
wygląd (jak piękna była, wnioskuję z ilości amantów, którzy bez przerwy się
wokół niej kręcili – w całym życiu żaden człowiek nie spotyka tylu
zainteresowanych nim ludzi, ilu ona w czasie kilku tygodni), sprawiając, że
moje myśli o niej przepełniała odraza. Lana traktowała wszystkich tak, jakby
byli czymś ohydnym, co przykleiło jej się do buta i nie chciało się odczepić. I
nawet nie miała na to wpływu jej Szczerość – ona po prostu miała niesamowicie
wygórowane mniemanie o samej sobie i uważała się za pępek świata. Zero szacunku
do drugiego człowieka, nie wspominając już nawet o życzliwości czy uprzejmości.
Do tego dochodziła przeraźliwa hipokryzja dziewczyny, która doprowadzała mnie
do szału. Lana potrafiła krytykować i obsmarowywać błotem zachowanie
otaczających ją ludzi, podczas gdy sama robiła dokładnie to samo, co oni.
Wyraźnie nie zauważała własnych wad i błędów, których wcale nie było mało.
Gdybym wiedziała to powieść pełna
niewykorzystanych motywów – chociażby wspomniane w opisie szczególne cechy,
które wyróżniają każdego bohatera. Zamysł był ciekawy, jednak kompletnie nic z
niego nie wynika, a cechy te nie mają żadnego większego wpływu na fabułę.
Autorka kilkukrotnie rozpoczynała wątki, które zapowiadały coś nowego i
intrygującego – przybycie do odizolowanej od świata szkoły z internatem lub
odwiedzenie klubu nocnego, w którym panowały podejrzanie rygorystyczne zasady.
Kiedy tak się działo, zaczynałam mieć nadzieję, że w końcu zdarzy się coś, co
mnie przekona do tej lektury, jednak… cała sprawa cichła już po kilku stronach
i nie pojawiała się ponownie - przeciwieństwie do irytującego wątku życia
miłosnego Lany, który towarzyszy nam przez całą książkę… Mam wrażenie, że
autorka, gdy już wpadła na dobry pomysł dotyczący fabuły, zupełnie nie
potrafiła go wykorzystać – przez chwilę obracała go w rękach, przyglądała mu się,
zastanawiała, co z nim zrobić, aż… w końcu go wyrzucała.
PODSUMOWANIE:
Delikatnie mówiąc, Rebecca Donovan nie przekonała mnie do siebie.
Nie wiem, czy jej zachwalana seria Oddechy prezentuje lepszy poziom, ale po
przeczytaniu Gdybym wiedziała chyba
straciłam ochotę, aby się o tym przekonać. Jest to książka całkowicie nieudana –
ani nie zabawna, ani nie ciekawa… Właściwie określiłabym ją jako pozbawioną
sensu opowieść, która w zamierzeniu miała być czymś wielkim, a okazała się utworem
płytkim i wywołującym nieustanne poczucie irytacji. Żałuję, ale nie polecę Wam
tej książki – z pewnością możecie spożytkować swój czas na o niebo lepszą
lekturę.
★★★☆☆☆☆☆☆☆ (słaba)
Za możliwość przeczytania książki gorąco dziękuję księgarni
Dadada.pl :)
PS. Kochani! Zbliżają się święta Bożego Narodzenia – z tej okazji chciałabym życzyć Wam, abyście spędzili ten czas w gronie osób, na których najbardziej Wam zależy i zwyczajnie cieszyli się byciem razem. Zapomnijmy na chwilę o tym, co nas martwi i spójrzmy na świat przez pryzmat pięknego zimowego czasu miłości i radości. No i bawcie się cudnie w sylwestrową noc – czy to będzie wieczór spędzony w domowym zaciszu z serią ulubionych filmów, czy też coś nieco bardziej szalonego – nieważne! Cieszcie się i spędzajcie czas tak, jak lubicie! ♥♥♥



