MARGO, CZYLI NIE WIEM, CO MAM O TYM MYŚLEĆ! - RECENZJA #60



Tytuł:
Margo
Autor: Tarryn Fisher
Data premiery: 11 stycznia 2017
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 345

PIERWSZE ZDANIE:



OPIS:
W Bone stoi dom - pożeracz. Nazywany jest tak, ponieważ powoli pożera każdego, kto mu na to pozwoli. W pożeraczu mieszka dziewczyna - Margo. Jej świat wypełniają ciche dni spędzone w samotności i nieznoszące sprzeciwu rozkazy, wydawane jej przez matkę. Margo nie pamięta dnia, kiedy usłyszała od niej słowa nie będące żądaniem.

Margo poznaje chłopaka z sąsiedztwa, niepełnosprawnego Judaha jeżdżącego na wózku inwalidzkim, którego mijała bez słowa przez wiele lat. Judah otwiera jej oczy na życie, jakiego do tej pory nie znała.

Kiedy z miasteczka znika siedmioletnia dziewczynka, którą Margo widziała w dniu jej zaginięcia, dwójka przyjaciół postanawia rozpocząć śledztwo na własną rękę. Margo, kierowana pragnieniem zemsty za całe zło, jakie ją spotkało, zaczyna wymierzać sprawiedliwość. ,,Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy z odpowiedzialności, jaka ciąży na tym, kto odważy się sam wydawać wyroki.



OPINIA:
Margo skończyłam czytać prawie dwa tygodnie temu. Zwykle za recenzję zabieram się maksymalnie kilka dni po przeczytaniu książki, ale o powieści Tarryn Fisher nie jest łatwo opowiadać. Kiedy zamknęłam książkę, w głowie miałam taki mętlik, że postanowiłam odczekać kilka dni z nadzieją, że po tym czasie będę w stanie konkretnie opowiedzieć się za lub przeciw. Ale teraz, kiedy w końcu zasiadłam do pisania recenzji, nadal nie wiem, czy Margo była totalnie koszmarna czy absolutnie cudowna.

Bone jest miasteczkiem, w którym za nic nie chciałabym się znaleźć. Jest to miejsce, które nie daje nikomu nadziei. Nie pozwala marzyć. Dusi w zarodku każdą najmniejszą myśl o wyrwaniu się z tego destrukcyjnego miejsca. Zdaje się, że mieszkańców Bone spotykają w życiu tylko złe rzeczy. Niemal niemożliwym jest ujrzeć tam choć odrobinę szczęścia. W mojej wyobraźni po pustych ulicach Bone, pośród świszczącego wiatru walają się porzucone opony, wyglądające jednocześnie przerażająco i smutno.  Na samą myśl o znalezieniu się w pobliżu takiego miasteczka przechodzi mnie dreszcz. Nie chciałabym przejąć od mieszkańców tego nieustannego strachu i rezygnacji, którymi są przepełnieni.



Margo mieszka jednak w tym beznadziejnym miejscu. Dziewczyna, która kilka lat temu miała jeszcze odwagę marzyć. W jej głowie pojawiała się jeszcze desperacka myśl o wyrwaniu się ze szponów Bone. Jednak kiedy raz za razem zostaje odtrącana przez matkę prostytutkę, gaśnie w niej wszelka nadzieja. Margo żyje w samotności pośród ludzi. Kiedy poznaje Judah, zmienia się. Pozbywa się strachu, który od zawsze jej towarzyszył. Staje się zbuntowaną, twardą Margo. Śmierć dziewczynki, którą widywała w sąsiedztwie popycha ją do czynów, na które nigdy by się nie odważyła, i zaciera w niej wszelkie granice moralności.



Z pewnością nie mogę powiedzieć, że była to książka optymistyczna, napełniająca pozytywną energią. Nie mogę powiedzieć, że była to książka skrajnie pesymistyczna. Nie mogę powiedzieć, że była rewelacyjna, ani że była beznadziejna. Żadnych konkretów - tak, ale Tarryn Fisher stworzyła książkę niesamowicie specyficzną, o której nie da się wypowiedzieć jednomyślnie. Autorka wykreowała przerażająco prawdziwą rzeczywistość, która nie jest jednak jedynie jej własnym wymysłem, czymś fikcyjnym. Myślę, że w każdym z nas jest mała cząstka Bone, która próbuje nas ograniczyć. Która nie pozwala nam z odwagą myśleć o przyszłości. Która próbuje nas stłamsić i karze ukryć się przed światem. Cała sztuka polega na tym, aby pokonać mieszkające w nas Bone.


Czy Margo się to udało? Dziewczyna zabrała się do tego od złej strony. Sprawiedliwość  jest kwestią bardzo sporną, a Margo wzięła na siebie ciężar jej wymierzania. Po wszystkich okropnościach, jakich doświadczyła, pojawiła się w niej irracjonalna myśl, że być może MA PRAWO, aby osądzać innych, aby sama wymierzać karę. Sytuacja Margo także nie jest fikcją. Każdemu z nas zdarzyło się myśleć źle o innej osobie, wyobrażać sobie, co byśmy zrobili, aby ją ukarać. Jest to prawda, której nie da się zaprzeczyć, badania jednogłośnie stwierdzają, że każdy z nas ma w sobie cząstkę mordercy. Na szczęście zdecydowana większość z nas nie posuwa się do żadnych czynów. Ale Margo to robi. Robi to, co w jej mniemaniu jest słuszne.



Wciąż nie wiem, co myśleć o tej książce, chociaż w trakcie pisania tej recenzji skłaniam się bardziej ku "absolutnie cudowna" niż "totalnie koszmarna". Tarryn Fisher udało się w być może nieco radykalny sposób obnażyć prawdę o człowieku. Prawdę o tym, do jakiego zła jesteśmy zdolni. Jej powieść jest pełna brutalności, niełatwo się ją czyta. Ale tym, co ogromnie doceniam jest fakt, że autorka nie owija w bawełnę. Nie bawi się w upiększanie świata, lecz pokazuje go takim, jakim jest: czasem okrutnym, przesiąkniętym złem. Prawda, jaką widzimy na kartach tej książki, może być bolesna. Dla mnie była jednak w pewnym stopniu fascynująca.

Powieść porusza też kwestie ludzkiej psychiki, tego, co dzieje się w umyśle człowieka ogarnionego żądzą zemsty. Dla każdego, kto choć trochę interesuje się psychologią, powinno to być kuszące. Ja, jako osoba, która zawsze była ciekawa tego, jak działa ludzki umysł, mogłam być zadowolona.



PODSUMOWANIE:
Polecać tę książkę czy nie polecać? Oczywiście, że tak. Nie jest ona jednak odpowiednia dla każdego. Na pewno odradzałabym sięganie po nią młodszej młodzieży lub osobom wyjątkowo wrażliwym, bo niektóre obrazy zawarte w książce mogą być szokujące. Jeśli jednak jesteście gotowi na poznanie historii okropnej, ale jednocześnie prawdziwej i intrygującej, nie wahajcie się sięgnąć po Margo.


PS. Ze względu na specyfikę tej powieści ciężko jest mi wystawić konkretną jej ocenę. Pozostawiam Was z recenzją, dzięki niej możecie spróbować sami ocenić, czy warto po nią sięgnąć. :)
_________________________
Zapraszam także na:

FACEBOOK: Books of Souls
INSTAGRAM: books.of.souls

Share:

16 komentarze

  1. Ja "Margo" oceniłam na 10/10. Zdecydowanie jest to jedna z tych książek, które zostają z czytelnikiem na długo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w ogóle nie wystawiam punktowych ocen (na Lubimy Czytać są dość randomowe xd), bo uważam, że to nie ma większego sensu :) A książki na razie nie planuje, aczkolwiek jestem do niej zupełnie neutralnie nastawiona. Jak mi się trafi, mogę czytać. Ale nie muszę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tej specyficzności :) Książkę mam u siebie i może w kwietniu się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już co nieco o tej pozycji i w większości recenzji czytałam o tym, że jest ona ksiązką specyficzną i wyjątkową. Z jednej strony bardzo chcę ją przeczytać, ale z drugiej trochę się obawiam że to nie moje klimaty i tematy poruszane w powieści mogą mi nie przypaść do gustu. Chyba jednak ciekawość zwycięża, bo czuję że kiedyś sięgnę po tę pozycję. :)
    Pozdrawiam! :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis tej książki bardzo mnie intryguje, ale (tak jest 'ale') trochę obawiam się, że książki pani Fisher nie są dla mnie. Jej "Mimo moich win" strasznie mnie denerwowało - zachowanie bohaterów było katastrofalne. W "Magro" ciekawi mnie ten wgląd w ludzką psychikę, o której piszesz i już sama nie wiem. Mam mętlik w głowie ;P
    Wiem, że ta powieść jest dostępna w bibliotece, dlatego nie mówię 'nie' i może kiedyś z czystej ciekawości wypożyczę :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam baaaaardzo podobne odczucia przy czytaniu Margo ;) z jednej strony przerażało mnie Bone, zachowanie Margo i to, co działo się w jej głowie. Akcji z zabiciem sąsiadki nie zapomnę długo. Oj dłuuuugo! Jednak pomimo przerażania i ochoty na przerwanie lektury... Nie robiłam tego, czytałam i czytałam i... Kuzwa to było dobre. Było inne, prawdziwe i wciągające. Mocne. Nie potrafiłabym jej ocenić jedną cyferką. Z resztą nie lubię takich ocen - jakieś to takie niesprawiedliwe i niewymiarowe... Bo nagle dobry kryminał ma 7, bo czegoś mu zabrakło, a lekka mlodziezowka przebija go... A przecież to dwie różne rzeczy ;)
    A tak ogólnie co do recenzji - świetna jest! Chyba najlepsza recka Margo, z jaką się do tej pory spotkałam <3
    Buziak ;*
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Trafiłaś w mój klimat! To dobrze, bo niedługo wyjeżdżam. Odetne sie i zacznę czytac! :D fajny post i piękne zdjecia :) recenzja warta uwagi. Mam nadzieje, ze ksiazka ma dobre zakończenie ;)
    clofl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja, czuje się mocno zachęcona do przeczytania tej książki. Tytuł wielokrotnie przewijał mi się na różnych stronach, ale nie miałam przekonania, czy to coś dla mnie. Nadal tego nie wiem (ha, ha), ale jestem na tyle zaintrygowana, aby sprawdzić :) Może nadarzy się okazja.

    OdpowiedzUsuń
  9. warto sięgnąć. ja od początku byłam nią zachwycona, ale moja mama miała właśnie takie odczucia jak ty. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo,m że nie przepadam za tego typu gatunkiem, to jednak Margo od premiery za mną chodzi :D Musze to kiedyś przeczytać :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  11. Z pewnością kiedyś sięgnę po tę książkę, ale zdaję sobie sprawę, że jest ona bardzo specyficzna. Umysł psychopaty jest strasznie fascynujący, przekonałam się o tym czytając "Behawiorystę", a książka naprawdę mną wstrząsnęła. Mam więc nadzieję, że w przypadku "Margo" mogę liczyć na podobny efekt. I słyszałam też, że posłowie daje dużo do myślenia, więc tym bardziej jestem ciekawa, co autorka mogła tam wymyślić.
    Zaksiążkowana

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba jej nie przeczytam, jakoś na razie nie mam ochyty na czytanie takich "ciężkich" książek.
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie ją zamówiłam i jak się poszczęści, to przyjdzie do mnie w poniedziałek <3 Ale nie wiem, kiedy znajdę na nią czas xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam, podobała mi się bardzo! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedy było wielkie bum na tą książkę miałam ochotę ją przeczytać. Jednak z biegiem czasu odrobinę mi ona minęła i coraz mniej mnie do niej ciągnie. Może ze względu na to, że słyszę wiele mieszanych opinii.
    Pozdrawiam!
    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Opis książki brzmi bardzo ciekawie ;3 Kto wie, może się w nią wgryzę, jeżeli gdzieś ją znajdę ;3

    OdpowiedzUsuń