NAJLEPSZE KSIĄŻKI DZECIŃSTWA, CZYLI POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI



Dzisiaj trochę zebrało mi się na wspomnienia. Tak się składa, że przez ostatnie kilka dni tworzyłam spis swoich książek, dzięki czemu odkopałam wiele starych lektur, które miały dla mnie duże znaczenie, kiedy byłam małą dziewczynką. Od dziecka czytałam bardzo dużo, jednak korzystałam głównie z zasobów biblioteki, więc niewiele z książek literatury dziecięcej mam na własność. Na szczęście te najważniejsze, do których do dzisiaj mam ogromny sentyment, mam na swoich półkach i mogę Wam co nieco o nich opowiedzieć.

,,Nowe przygody Mikołajka" Goscinny, Sempe



Właściwie mowa tu o całej serii przygód tego małego francuskiego chłopca, zwanego Mikołajkiem. Być może znacie te opowieści lub przynajmniej oglądaliście niedawne ekranizacje. W dzieciństwie miałam kompletnego fioła na punkcie tych książek - czytałam każdą z nich po kilka razy i zdarzyło mi się przepisywać ich treść, kiedy uczyłam się pisać litery. Krótko mówiąc, Mikołajek zawrócił mi w głowie, co przełożyło się na kolekcjonowanie książek oraz gadżetów związanych z tą serią, takich jak na przykład kalendarze.

,,Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" Edmund Niziurski




Jest to zdecydowanie mój faworyt wszystkich książek dla dzieci i młodszej młodzieży. Jest to powieść bez ograniczenia wiekowego, dlatego sądzę, że pasowałaby mi nawet teraz, kiedy od dłuższego czasu nie jestem dzieckiem. Ta historia to humorystyczny kryminał z genialnymi bohaterami o specyficznych imionach, takich jak Wieńczysław Nieszczególny, Hippolit Kwass czy Anatol Surma. Wprost uwielbiam pełne humoru przygody wiecznie wpadającego w tarapaty Marka Piegusa, w których kryje się także niezwykła zagadka kryminalna. Właśnie sobie uświadomiłam, że ta książka była moim pierwszym kryminałem - humorystycznym, ale jednak.


,,A wszystko przez Faraona" Jacek Dubois



Książka podobna nieco do ,,Niewiarygodnych przygód Marka Piegusa" pod względem humoru. Opowiada o przygodach dzieci znanego archeologa, oskarżonego o kradzież starożytnych figurek. Z kłopotów nierzadko ratuje ich niezwykle uczony i mówiący ludzkim głosem... kot Faraon. Historia jest pełna nieprawdopodobnie komicznych zdarzeń, jak i tajemniczych zagadek. Czytałam ją wiele razy z zapartym tchem.

,,Koszmarny Karolek" Francessa Simon




Koszmarny Karolek, czyli moja porcja nieco odmóżdżającego humoru. Seria ta była prawie jedyną  ciekawą pozycją w mojej szkolnej bibliotece w szkole podstawowej, więc dużą część tamtego okresu spędziłam na czytaniu tych niezbyt mądrych, ale niezaprzeczalnie zabawnych przygód Karolka.
,,Mała księżniczka" Francess Hodson Burnett



Poprzednie pozycje były mało ,,dziewczęce" - i faktycznie, nie byłam typem małej księżniczki, chodzącej w różu i marzącej o księciu i jednorożcach. Ale ,,Mała księżniczka" była książką, przy której przenosiłam się w świat wytwornych popołudniowych przyjęć przy herbacie, bogato zdobionych sukienek i drogich lalek. To wspaniała historia - niezwykle smutna - która do dzisiaj jest jedną z moich ulubionych opowieści, przy której czuję się małą księżniczką.


To już koniec moich książkowych wspomnień z dzieciństwa. Jestem bardzo ciekawa, czy ktokolwiek czytał te same pozycje, co ja i ogólnie, co czytaliście jako dzieci. Podzielcie się ze mną w komentarzu! :)

____________________________
FACEBOOK: Books of Souls
INSTAGRAM: books.of.souls

Share:

7 komentarze

  1. "Przygody Marka Piegusa" to jedna z niewielu książek jakie czytałam kilka razy. W pamięci mam tylko przebłyski dotyczące fabuły, ale parę lat temu uwielbiałam tę pozycję i również był to mój pierwszy kryminał. "Małą księżniczkę" poleciła mi mama i wiem,że bardzo mi się podobała, ale kompletnie nie pamiętam jej treści.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja uwielbiałam Koszmarnego Karolka, nie masz nawet pojęcia :> Zaczytywałam się też w Ani, Hani Humorek i całej masie książek o zwierzętach.

    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja żadnej z tych książek nie czytałam.
    Chyba byłam chowana w jaskini :D
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż... ja wspominam przeszłość w ksiązkach: Joanny Chmielewskiej - jej serii kryminalnych, takich jak Krokodyl z Kraju Karoliny :D Tajemnica Pana Moona, seria z Emilką, czy Ania z Avonlea. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Koszmarny Karolek" ♥♥♥
    I... "Mikołajek"! ♥♥♥
    Ja sentymentem darzę "Dzieci z Bullerbyn" ♥♥♥


    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Isabelle West z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście jako dziecko cały czas czytałam tą samą książkę (oddawałam do biblioteki i po kilku dniach znowu ją wypożyczałam) były to wiersze Brzechwy, do teraz pamiętam jak mama prosiła bym w końcu wybrała coś innego a ja szłam w zaparte. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Moimi najlepszymi książkami dzieciństwa są: "Mała Księżniczka" i 'Dzieci z Bullerbyn" i cały cykl o Ani z Zielonego Wzgórza. Mam swoje własne egzemplarze, trochę już zniszczone od ciągłego czytania, ale darzę wielkim sentymentem właśnie te książki :)

    OdpowiedzUsuń