TRYLOGIA KLĄTWY, CZYLI TROLLE NIE SĄ TAKIE ZŁE! - RECENZJA #68

Tytuł: Porwana pieśniarka / Ukryta łowczyni / Waleczna czarownica Tytuł oryginalny : Stolen Songbird  / Hidden Huntress / Warrior Witch...



Tytuł:
Porwana pieśniarka / Ukryta łowczyni / Waleczna czarownica
Tytuł oryginalny
: Stolen Songbird / Hidden Huntress / Warrior Witch
Seria: Trylogia Klątwy
Autor:
Danielle L. Jensen
Rok wydania:
2016 / 2016 / 2016
Wydawnictwo:
Galeria Książki
Liczba stron:
431 / 510 / 396

PIERWSZE ZDANIE:





OPIS:
Cecile de Troyes zostaje porwana i uwięziona pod górą w tajemniczym mieście Trollus. Jego mieszkańcy, trolle, zostali w nim uwięzieni za sprawą klątwy rzuconej pięć stuleci wcześniej przez czarownicę.  Przez setki lat krążyła pomiędzy nimi przepowiednia o związku księcia trolli z ludzką dziewczyną, który miałby wyzwolić ich spod wiążącej mocy czaru. Mają nadzieję, że tą wybranką okaże się Cecile.Kiedy tylko trafia do Trollus, natychmiast chce z powrotem wydostać się na wolność. Kiedy jej ucieczka jest coraz bardziej odwlekana w czasie przez stały nadzór i ogromną siłę trolli uniemożliwiającą jej wymknięcie się z miasta, dziewczyna zaczyna angażować się w życie mieszkańców. Zauważa, że jej uczucia do przeznaczonego jej księcia Tristana są bardziej skomplikowane niż myślała, a niektóre trolle wzbudzają jej nieoczekiwaną sympatię. Cecile odkrywa, że być może jest ich jedyną nadzieją na odzyskanie wolności.Kiedy w Trollus wybuchają bunty, a Tristan staje na czele jednego z nich, Cecile przestaje być zwyczajną pieśniarką i staje się księżniczką zaplątaną w sieć politycznych intryg, obdarzoną mocą dość potężną, aby na zawsze zmienić życie trolli.



OPINIA:

Zanim zdecydowałam się kupić Porwaną pieśniarkę minął bardzo długi czas od jej wydania, a nawet wtedy, kiedy w końcu ją zdobyłam, czekała na mojej półce kolejne miesiące. Tym razem powodem nie było to, że miałam ciekawsze lektury do czytania, ale zwyczajnie miałam co do tej książki miliony obaw. Nigdy nie byłam fanką typowej fantastyki ze smokami, krasnoludkami i elfami. Dopiero jakiś czas temu zaczęłam sięgać po książki z tego gatunku, ale wciąż były to raczej młodzieżówki z elementami fantastycznymi. Kiedy słuchałam wielu pochlebnych opinii o serii Danielle L. Jensen, bardzo przeszkadzała mi obecność trolli? No bo - serio? Trolle? Kto chciałby czytać o jakichś mało przyjemnych gargulcach uwięzionych pod górą? Tak bardzo przypominało mi to literaturę, której przez tak długi czas unikałam, że nie mogłam się przełamać. A jednak w końcu zaryzykowałam i... totalnie przepadłam.




Gdyby nie to, że pomiędzy kolejnymi częściami serii musiałam zajmować się też egzemplarzami recenzenckimi, na pewno pochłonęłabym ją na raz. Danielle L. Jensen stworzyła
tak baśniowy, czarujący i magiczny świat, że nie sposób się od niego oderwać. A co z tymi trollami? Okazało się, że są one bardziej ludzkie niż myślałam, nawet ich wygląd odpowiada bardziej cechom człowieka niż stwora. Tylko drobne szczegóły, takie jak barwa skóry i srebrzysty kolor oczu odróżniają je od ludzi. Szczerze mówiąc, chociaż samej trudno mi w to uwierzyć, nietrudno jest się zakochać w tych stworzeniach. A szczególnie w księciu takim jak Tristan, ale o tym później.

Ku mojemu zadowoleniu, Cecile de Troyes
nie okazała się kolejną głupiutką bohaterką, która znalazła się nagle w dziwnym miejscu, kompletnie do niego nie pasując. Prawdę mówiąc, bije od niej odwaga, inteligencja i niezłomność. Dużą część serii wypełniają potyczki polityczne rodziny królewskiej, planowanie strategii i rozpracowywanie taktyki przeciwnika, a Cecile umiała się w tym odnaleźć. I nie była idealna. Autorka nie zaserwowała nam kolejnej perfekcyjnej bohaterki z niewiarygodną urodą, nieskazitelnymi manierami i całym światem u jej stóp. Ale nawet ze swoimi wadami Cecile jest niezapomnianą postacią, która prowadzi nas przez tę trylogię.



Także
Tristan nie pasuje do wizerunku perfekcyjnego księcia. Nie jest uprzejmy, nie sypie żartami i nie jest ulubieńcem wszystkich bez wyjątku. Zamiast tego z jego ust bardzo często możemy usłyszeć sarkastyczne komentarze i ironiczne przytyki, które doskonale pasują do jego osobowości nieco wyniosłego księcia. Jednak Tristan skrywa w sobie większą głębię niż można dostrzec na pierwszy rzut oka. W trakcie trzech tomów serii zmienia się i przechodzi metamorfozę, stając się władcą, którego potrzebuje jego lud. Jest to jedna z najbardziej inteligentnych i złożonych męskich postaci, o których miałam okazję czytać. Chętnie poznałabym więcej historii związanych z tym bohaterem, bo jest on niezmiernie ciekawy.

Gdybym miała
wybrać jedną najlepszą książkę spośród tych trzech, byłoby to w zasadzie niemożliwe. Każda z nich skupia się na nieco innych wątkach, ale całościowo są sobie całkowicie równe.
Porwana pieśniarka pozwala nam poznać lepiej relacje rodziny królewskiej i mieszkańców Trollus, w Ukrytej łowczyni dowiadujemy się nieco więcej na temat przeszłości rodziny Cecile oraz obserwujemy próby zniesienia klątwy i w końcu w Walecznej czarownicy jesteśmy świadkami ostatecznego starcia.



Ostatni aspekt, o którym muszę wspomnieć to to, co zdarzyło się w końcówce Walecznej czarownicy.
Danielle L. Jensen w ciągu zaledwie 50 stron zdołała złamać mi serce, posklejać je na nowo, po czym ponownie rozbić w drobny mak... Moja wyobraźnia w tym czasie pracowała jak szalona, próbując wyprzedzić akcję i przewidzieć zakończenie, ale raz za razem autorka okazywała się sprytniejsza. Gdybym wiedziała, że ta seria okaże się tak fenomenalna, na pewno nie zwlekałabym z jej rozpoczęciem! I jeśli Wy też ciągle przekładacie tę trylogię na inny raz, przestańcie i bierzcie się za nią jak najszybciej!




Co możecie znaleźć na kartach tych powieści?
Wiem, czego na pewno NIE znajdziecie - nudy. Tutaj akcja pogania akcję, koniec jednego wydarzenia jest początkiem następnego i nie ma chwili na to, aby zastanowić się nad biegiem zdarzeń. Danielle L. Jensen zawarła w swoich książkach doskonałą dawkę rozwijającego się romansu umieszczonego pośród zagmatwanego świata politycznej walki. Poznajemy rodzinę królewską, co jest jednym z moich ulubionych książkowych motywów, a także ich wrogów, sprzymierzeńców oraz ludność im poddaną. Dostajemy jak na dłoni świetnie wykreowanych bohaterów, do których bardzo łatwo jest się przywiązać, ale jest to niestety niebezpieczne, patrząc na to, co autorka wyprawia w trzecim tomie... Jednym słowem - CUDO! Ta seria to idealna mieszanka dla wielbicieli fantastyki, literatury młodzieżowej, a także tych, którzy, tak jak ja, wahają się wciąż gdzieś pomiędzy. Gorąco polecam!




PS. Dopiero przy odnajdywaniu pierwszych zdań książek do tego postu odkryłam, że wszystkie trzy zaczynają się podobnie. Ciekawa sprawa! :)PS2. Dajcie znać, czy czytaliście Trylogię Klątwy, i co o niej sądzicie :)
_________________________
Zapraszam także na:









FACEBOOK: Books of Souls
INSTAGRAM: books.of.souls


You Might Also Like

8 komentarze

  1. Przeczytałam pierwszą część, która okazała się świetna :D Same trolle są genialne ♥ Już nie mogę się doczekać kolejnych części. :D
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle gwiazdek to znaczy, że naprawdę dobra seria. Jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Tylko to nie jest chyba mój typ książek po które sięgam.
    pozdrawiam :)
    http://polecam-goodbook.blogspot.com/2017/05/powiao-nuda-nic-do-stracenia-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki tobie wiem już, że każdy tom zaczyna się od "mój głos..." xD
    Czytałam już dwie części, trzecia wciąż przede mną i bardzo mile je wspominam. Jedyne co mi się nie podobało to relacja między Tristanem a Cecile - jako przyjaciele byli naprawdę wspaniali, a jako para... hmm jak na mój gust zdecydowanie za szybko to się rozwinęło i Tristan jak już wyznał swoje uczucia stał się zdecydowanie mniej zabawny niż przed tym. xDD
    Ale ogólnie to jest to bardza fajna trylogia. :)
    Pozdrawiam! :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. nie skojarzyłam, że każda z części zaczynała się od "mój głos" XD woow, amerykańska okładka pierwszej części jest niesamowita <3 w sensie ta druga, która nie wygląda tak, jak polska :D wiesz już, że mi również podobała się ta seria. jeszcze raz, piąteczka :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja i wysoka ocena mocno mnie przekonują. Mam tylko pierwszy tom na półce, po który jeszcze nie sięgnęłam.. ale boję się, że jak zabiorę się za niego i go skończę to będę załamana, że nie mam kolejnych :D
    Buziaki, Skryta Książka

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście wszystkie trzy zaczynają się podobnie :) Myślę, że przeczytam tę serię :) Wszędzie jej pełno i nasłuchałam się więcej pozytywów niż negatywów, więc czemu, by nie spróbować? :D Nie widzę żadnych przeciwwskazań, tylko tyle, że poczeka do wakacji jak nie ciut dłużej, zobaczę jak to wyjdzie :)

    P.S. Nominowałam Cię do tagu, jeżeli masz ochotę odpowiedzieć to znajdziesz go u mnie na blogu. Jeśli nie, w porządku, rozumiem ;)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi dawno nie zadrzyło się pożreć tak wielku stron w tak krótkim czasie - kupiłam pierwszą część na wyprzedaży w bibliotece - jakoś tak bez przekonania - cena 6 zł mówię dobra coś tam się poczyta - przeczytałam ją w jeden dzień ! i od razu zasięgnęłam do interentu i zamówiłam dwie kolejne ! całość zajęła mi nie całe 5 dni ! i chciała bym jeszcze i bardzo żałuję że już koniec - nie lubię tej puski gdy coś się kończy !

    OdpowiedzUsuń
  8. Już przez jakiś czas zastanawiam się, czy nie kupić sobie tej Trylogii. Zachwala ją tak wiele osób, a ja zwykle wierzę pochwałom.
    Trolle spotkałam już w jednej z książek, które czytałam jakiś czas temu, ale za nic nie pamiętam tytułu. Tam też nie były kreaturami. No, może nie każdy troll miał czyste intencje...
    Naprawdę świetna recenzja i przepiękne zdjęcia!

    Buziaki,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń