ODDAM CI SŁOŃCE, CZYLI MALOWANIE SŁOWAMI - RECENZJA #84

Tytuł oryginalny: I'll Give You The Sun Autor: Jandy Nelson Data premiery: 12 sierpnia 2015 Wydawnictwo: Moondrive Liczba stron:...


Tytuł oryginalny: I'll Give You The Sun
Autor: Jandy Nelson
Data premiery: 12 sierpnia 2015
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 372

PIERWSZE ZDANIE:



OPIS:
Jude to otwarta na świat, pełna energii buntowniczka. Jej niezwykły talent jest tylko jednym z elementów składających się na jej życie. W głębi duszy skrywa ból i wiele obaw. Pragnie uwagi matki, która jest dla niej ucieczką od problemów. Kiedyś jej brat bliźniak był jej najlepszym przyjacielem…

Noah
to nieśmiały i zamknięty w sobie marzyciel. Sztuka kreuje jego pogląd na świat, a pragnienie zostania artystą niesie go przez życie. Ma napięte stosunki z ojcem, za to z matką łączy go silna więź. Kiedyś on i jego siostra bliźniaczka byli nierozłączni…

OPINIA:
Po wysłuchaniu wielu opinii na temat tej książki na Booktubie oraz przeczytaniu niejednej recenzji wiedziałam jedno – albo się ją kocha, albo nienawidzi. Jedni zachwycali się jej oryginalnym, barwnym językiem, który wyróżniałby tę powieść wśród innych, a inni twierdzili znów, że to pseudopoetyckie zawoalowanie historii Noah i Jude nie ma większego sensu. Przeczekałam ten cały szum, wokół Oddam ci słońce i kiedy emocje już opadły, sama sięgnęłam po tę książkę, aby przekonać się, co w niej tkwi.



Historię rodzeństwa poznajemy na przemian z perspektywy Noaha i Jude – chłopiec opowiada nam o zdarzeniach z przeszłości, natomiast dziewczyna opisuje teraźniejszość. Z biegiem czasu ich opowieści łączą się i następuje moment kulminacyjny. Ale od początku… Poznajemy parę bliźniąt, która połączona była wyjątkową więzią. Taką relację może pewnie zrozumieć tylko rodzeństwo i faktycznie, doskonale rozumiałam, o co w niej chodzi, ponieważ sama mam brata, który jednocześnie jest także moim przyjacielem. Noah i Jude od dzieciństwa byli praktycznie nierozłączni, nie potrzebowali słów, aby wiedzieć, co czuje to drugie i można było mieć pewność, że będą stali za sobą murem, niezależnie od tego, co będzie się działo. Jedno wydarzenie odmieniło jednak wszystko. Sprawiło, że Noah i Jude stali się ludźmi, którzy sami siebie nie potrafili już rozpoznać – stali się dokładnie tymi osobami, którymi nigdy nie chcieli zostać. A ich niezwykła miłość stopniowo została zastąpiona brakiem zrozumienia, chłodem i obojętnością.

Zarówno Noah, jak i Jude są artystami. Sztuka stanowi większą lub mniejszą część ich życia, ale ich talent jest niezaprzeczalnie tym, co wyróżnia ich spośród tłumu. Sama treść książki także została wykreowana na dzieło sztuki. Opowieść Jandy Nelson składa się z obrazów tworzonych w umysłach Noaha i Jude. Liczne środki stylistyczne, szczególnie przenośnie, spotykamy tu na każdym kroku i rozszyfrowanie barwnego, poetyckiego języka autorki wymaga od nas użycia wyobraźni. Czy podobał mi się ten zabieg językowy Jandy Nelson? Tak, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że nie każdemu przypadnie on do gustu. Jest to historia dla artystów, marzycieli i tych, którzy na co dzień chodzą z głową w chmurach. Ci, którzy nie traktują rzeczywistości śmiertelnie poważnie, powinni bez problemu odnaleźć się w stylistyce powieści.



Książka jest zbiorem motywów, które uwielbiam
. Chociaż mój talent plastyczny, a raczej jego brak, woła o pomstę do nieba, bardzo lubię sztukę, która jest wszechobecna w Oddam ci słońce. Tak samo motyw więzi rodzinnej, a szczególnie relacji rodzeństwa jest tym, co zawsze potrafi rozbudzić moją ciekawość i poruszyć. Nie da się też ukryć, że w powieści pojawia się wątek miłości homoseksualnej. Wątek, który nie jest jakimś tam okazjonalnie pojawiającym się elementem historii, lecz gra on główną rolę w życiu jednego z bohaterów. Motyw homoseksualizmu, o ile jest dobrze poprowadzony, nienachlanie i niestereotypowo, potrafi znacznie podnieść moją ocenę książki, ale z pewnością znajdą się osoby, którym wątek ten będzie zwyczajnie przeszkadzał.

Na razie wszystko jest pięknie i ładnie, ale książka nie jest bez wad, więc pora do nich przejść. Sięgając po Oddam ci słońce nastawiałam się głównie na poznanie historii dwojga bliźniąt, które pewne zdarzenie poróżniło tak bardzo, że nie mogli zaufać sobie ponownie. I faktycznie początkowa część powieści dotyczy właśnie tej historii z dodatkiem fascynujących i intrygujących wątków, które utrzymywały mnie przy tej książce. Z czasem jednak część z nich zaczyna znikać, zastąpiona przez miłosną opowiastkę, której nie spodziewałam się tutaj ujrzeć. Nie spodobało mi się to, że tak duża część powieści została poświęcona wątkowi romantycznemu, kiedy przygotowałam się na coś zupełnie innego. Szczerze mówiąc, czasem miałam wrażenie, że każdy rosnący potencjał tej historii autorka zabijała kilkoma kolejnymi zdaniami.



Mocno się wahałam, raz będąc na tak, raz na nie. Koniec końców przekonała mnie autentyczność powieści, która widoczna jest szczególnie w końcowej jej części. Jest ona pełna bólu, smutku i prawdziwych, szczerych emocji. Przyznam się, że kilka razy lekko się wzruszyłam, a na ogół niewiele książek mnie rusza.

PODSUMOWANIE:
Podsumowując, Oddam ci słońce spośród innych powieści młodzieżowych wyróżnia się wyjątkowym stylem i użyciem środków, które pobudzają wyobraźnię czytelnika. Jest to też historia pełna motywów, które uwielbiam: sztuka, więzi rodzinne, marzenia. Autorce przytrafiło się kilka potknięć, które ostatecznie zaważyły na mojej ocenie, ale koniec końców Oddam ci słońce było lekturą, z której można wyciągnąć pouczające wnioski i niełatwo jest ją wyrzucić z pamięci.





Dajcie znać, co sądzicie o tej powieści. Jak mówiłam, słyszałam bardzo skrajne opinie na jej temat, i bardzo chętnie poznam Waszą :)

You Might Also Like

0 komentarze